VI. SZKOŁA KALISKA, JEJ DOROBEK DUCHOWY I MATERIALNY
1. WYCHOWANKOWIE

      Przez okres kilku wieków istnienia kaliskiej szkoły, w jej murach gościło wiele pokoleń uczniów, nie tylko pobierających nauki, lecz także podlegających we wszystkich okresach działania tej placówki procesowi kształtowania zdolności, umiejętności i charakterów. Pośród tysięcy wychowanków, nazwiska wielu z nich trwale zapisała historia, dając także świadectwo jakości udzielanych tu nauk i preferowanych przez kadrę wychowawców wartości moralnych. Warto zatem przypomnieć ludzi najbardziej dla kraju zasłużonych a wywodzących się z kaliskiej szkoły, dokonując także pewnych uogólnień, dla charakterystyki kierunków pracy wychowawczej, której uniwersalne cele są od wieków niezmienne, lecz różnie kształtowane przez realia społeczne, demograficzne i kulturowe w wielowiekowej działalności starej uczelni.
      Ramy monografii pozwalają na przypomnienie zaledwie nazwisk i postaci najwybitniejszych czy też najbardziej znanych1. Nie zmienia to w niczym faktu, iż mury szkoły opuściły tysiące wychowanków, kończąc pełny kurs nauk lub zaliczając kilka zaledwie lat nauczania, zgodnie z obranym kierunkiem kształcenia, celami życiowymi, stanem majątkowym, by nie wspomnieć o notowanych postępach w nauce. Bardzo wielu owych, często dziś bezimiennych już wychowanków szkoły położyło znaczne zasługi dla kraju i miasta na wszystkich polach działania i to zarówno w czasach najdawniejszych, trudnych latach zaborów i walk wyzwoleńczych, jak i w ostatnich, z trudem podlegających beznamiętnej naukowej ocenie. Tak więc mówiąc o jednostkach, których nazwiska zostały odnotowane przez historię, nie zapominamy o tysiącach młodych ludzi, opuszczających mury kaliskiej szkoły i przez nią ukształtowanych. Dotyczy to zarówno wychowanków kolegium jezuickiego, jak i absolwentów dziewiętnastowiecznej szkoły kaliskiej, uczestniczących w początkach naszego stulecia w kształtowaniu współczesnego wizerunku kraju. Tę samą uwagę wypada odnieść do pokolenia wychowanków gimnazjum walczących w obu wojnach światowych, jak i do generacji tworzącej nowy kształt Polski lat ostatnich.

OKRES STAROPOLSKI

       W czasach I Rzeczypospolitej szkoła kaliska kształciła w zdecydowanej większości synów rodzin szlacheckich, w niewielkim zaś tylko stopniu mieszczańskich. Ta ostatnia grupa młodzieży z reguły odznaczała się predyspozycjami do stanu duchownego, co stanowiło ówcześnie jedyną właściwie szansę awansu społecznego i kulturowego. Z tej też przyczyny wielu przedstawicieli duchowieństwa rozpoczynało karierę naukową w szkole arcybiskupiej czy kolegium jezuickim, wybierając później drogę święceń kapłańskich i ślubów zakonnych. W czasach odrodzenia znaczny odsetek wychowanków stanowili młodzi chłopcy z rodzin innowierczej szlachty. Liczba tych ostatnich malała wraz z postępem kontrreformacji. Innym czynnikiem był pogłębiający się proces pauperyzacji mieszczaństwa, który wpłynął na zmniejszenie liczby kształcących się dzieci tego stanu. Można przypuszczać, że wychowankowie pochodzenia szlacheckiego w latach działalności uczelni arcybiskupiej i kolegium jezuickiego stanowili ponad 90% społeczności szkoły.
       Kaliskie kolegium jezuickie stanowiło rodzaj szkoły średniej, która z racji swych zadań przygotowywała część młodzieży do stanu duchownego. Z młodzieży tej wywodzili się też zwykle przyszli członkowie zakonu, rekrutujący się zazwyczaj z rodzin biednej i średnio zamożnej szlachty oraz mieszczaństwa. W przypadku Kalisza trudno ustalić przedstawiciela magnaterii, który po ukończeniu edukacji przyjął śluby zakonne.
       Wiadomo, że zasłużeni absolwenci kolegium prócz funkcji sensu stricto kapłańskich byli nauczycielami i wychowawcami uczniów szkół zakonnych. Angażowali się też w czynną walkę z reformacją poprzez publikowanie dzieł religijnych. Do grupy tej należeli między innymi: Marcin Łaszcz (1550-1615) z pochodzenia mieszczanin, Kasper Drużbicki (1590-1662), Tomasz Miedzianowski (1622-1686). Najwyższy prestiż uzyskał kaznodzieja królewski Marcin Laterna (1552-1598), którego talent pisarski i erudycję współcześni porównywali z dziełami filarów kontrreformacji, księży Piotra Skargi i Jakuba Wujka. Ten mieszczański syn, za niezłomną postawę w sprawach wiary, poniósł śmierć męczeńską z ręki żołnierzy Karola Sudermańskiego.
       Do najbardziej znanych wychowanków tego okresu trzeba zaliczyć także syna mieszczanina z Iwanowie - Klemensa (August - imię zakonne) Kordeckiego (1603-1673). Wywodzący się z rodziny iwanowickich postrzygaczy sukna, później przeor zakonu paulinów wsławił się obroną Jasnej Góry w 1655 r. i jest bez wątpienia jednym z najpopularniejszych bohaterów literatury polskiej, opiewanym przez Henryka Sienkiewicza, Józefa Ignacego Kraszewskiego oraz Jana Kasprowicza. W pamięci pokoleń Polaków pozostał jako symbol obrońcy wiary, ale także bojownika o niezawisłość narodową.
      Wspomnieć też należy o Janie Bielskim (1714-1768), który do jezuickiego dramatu szkolnego w pełni wprowadził język polski.
      Wielu wychowanków szkoły kaliskiej uzyskało najwyższe godności duchowne i świeckie. W otoczeniu królów elekcyjnych z dynastii Wazów: prymas Jan Wężyk (1575-1638), prymas Maciej Łubieński (1572-1640), Stanisław Łubieński, brat Macieja (1573-1640) biskup płocki i podkanclerz koronny, prymas Andrzej Leszczyński (1608-1658), prymas Jan Lipski (1589-1641). Ostatnim wychowankiem, który osiągnął godność prymasa był Władysław Aleksander Łubieński (1703-1767). Natomiast dzięki poparciu dynastii Wettynów, Augusta II i Augusta III Sasa, Jan Aleksander Lipski (1690-1746) pełnił funkcję podkanclerzego koronnego i otrzymał purpurę kardynalską. Prócz szeregu najwyższych dostojników kościelnych, z murów kaliskiej uczelni wyszło jeszcze dwóch biskupów Andrzej Olszowski (1621-1677), pisarz polityczny epoki baroku oraz Andrzej Trzebicki. Można jednoznacznie stwierdzić, że szkoła kaliska była kuźnią kadr kapłańskich kościoła rzymsko-katolickiego.
      Znacznie trudniej doszukać się wśród byłych uczniów przyszłych decydentów politycznych, nie związanych z posługą duchowną. W czasach rozkwitu reformacji magnateria i szlachta wielkopolska stanowiła trzon innowierców, omijając - poza nielicznymi wyjątkami - kaliską szkolę i kierując swoją młodzież do ośrodków oświaty innowierczej. Nie można też nie wspomnieć o roli placówek poznańskich, stanowiących bez wątpienia konkurencję dla Kalisza, zwłaszcza wobec powtarzających się w XVI i XVIII w. epidemii, wyludniających kaliskie kolegium.
      Bardziej znacząco zapisali się wychowankowie kaliskiej szkoły w dziedzinie literatury. Przypomnieć tu zwłaszcza trzeba nazwiska Marcina Łaszczą, Kaspra Drużbickiego czy twórcy słowników Grzegorza Knapskiego (Knapiusa), a także Sarbiewskiego (Sarbieviusa), autora Od wydanych. Pierwszoplanową rolę w rozwoju piśmiennictwa polskiego baroku odegrał Samuel ze Skrzypny Twardowski (ok. 1600-1660), pochodzący z niezamożnego rodu szlacheckiego. Jego żywot z pewnością mógłby być wykorzystany jako fabuła interesujących obrazów z wojen kozacko-tureckich XVII w., a także potopu szwedzkiego. Służąc w szeregach Jeremiego Wiśniowieckiego pozostawił bogatą spuściznę literacką, z której skorzystali między innymi Wacław Potocki i Henryk Sienkiewicz. Współcześni nadali mu miano sarmackiego Marona (Wergiliusza).
      Najbardziej znanym wychowankiem okręgowej Szkoły Akademickiej był Gabriel Józef Alojzy Biernacki (1774-1834), generał wojsk powstania listopadowego. Należał do wyróżniających się uczniów. Edukację przerwał w 1789 r. i zaciągnął się w szeregi powstańców wielkopolskich. Po upadku państwa polskiego służył w Legionach Dąbrowskiego, wojskach Księstwa Warszawskiego. Po Kongresie Wiedeńskim osiadł w Królestwie Polskim. Podczas powstania listopadowego organizował kadry wojskowe w województwie kaliskim. Następnie udzielił pomocy emisariuszom Zaliwskiego, za co władze carskie osadziły go w twierdzy, gdzie zmarł. Jego postać jest najwybitniejszym, choć nie jedynym przykładem wychowanka szkoły kaliskiej wsławionego na polu służby wojskowej.

OKRES ZABORÓW

      Wiek XIX, to - z małymi wyjątkami - czas rusyfikacji. Pod pojęciem tym kryła się nie tylko walka z językiem polskim, ale także swoistego rodzaju próba unifikacji ziem Królestwa Polskiego z pozostałymi terenami imperium rosyjskiego. Była to jednocześnie epoka wielu przemian społecznych. Orientacyjnie przyjmuje się, że do czasu uwłaszczenia chłopstwa (1864 r.) statut społeczny wyznaczało pochodzenie, czyli przynależność stanowa. Po ukazie z 1864 r. decydującą wolę odgrywał posiadany majątek, dochód oraz wyznawana religia, a z biegiem czasu rosło też znaczenie wykształcenia. Trzeba też wspomnieć, że zniesienie restrykcji w stosunku do ludności żydowskiej pozwoliło tej ostatniej na pobieranie nauki poza placówkami wyznaniowymi oraz stopniową asymilację tworzącej się inteligencji.
      Zachowane materiały źródłowe nie pozwalają na jednoznaczne określenie losów wychowanków z lat 1800-1850. Wiadomo, że zasłużyli się oni w walce o wyzwolenie narodowe, biorąc udział w powstaniu listopadowym i w mniejszej liczbie w Wiośnie Ludów (Poznańskie). W pamięci potomnych pozostali najczęściej jako oficerowie powstania listopadowego, którzy wraz z gen. Maciejem Rybińskim opuścili granice Królestwa. Niektórzy z nich po zwolnieniu z więzień pruskich wrócili do domostw i poświęcili się pracy we własnym lub administrowanym folwarku. Inni zaś udali się na emigrację, skąd powrócili dopiero w okresie tzw. "odwilży posewastopolskiej". Generalnie można stwierdzić, że zdecydowana większość wychowanków utrzymywała się z dochodów uzyskiwanych z majątków ziemskich. Mniejszość stanowili absolwenci pracujący w wolnych zawodach, jako lekarze, prawnicy i osoby duchowne. Wśród kapłanów z pewnością pierwszeństwo należy przyznać absolwentowi Szkoły Wojewódzkiej z 1825 r. księdzu prałatowi Józefowi Lisieckiemu (1803-1872), kapelanowi 13 pułku piechoty w powstaniu listopadowym i oficjałowi konsystorza kaliskiego. Za nieugiętą postawę kapłańską - w okresie demonstracji patriotycznych i w powstaniu styczniowym - translokowany został na podrzędną parafię i ukarany wysoką grzywną. 
      Później władze carskie skutecznie uniemożliwiały mu dalszą karierę duchowną.
      Ukończenie całkowitego kursu szkoły i zdanie egzaminów uprawniało do kontynuowania nauki w ramach studiów. Zaliczenie zaś paru klas dawało możliwość zdobycia posady drobnego urzędnika. W przypadku kandydatów do stanu kapłańskiego wystarczyło mieć ukończone 5 klas gimnazjum oraz zaliczone egzaminy kwalifikacyjne, żeby kontynuować studia teologiczne w seminarium duchownym. Tak więc cele życiowe oraz stan majątkowy, by nie wspomnieć o postępach w nauce, decydowały o możliwości całkowitego ukończenia kursu lub tylko kilku kolejnych klas. Zdarzało się też, że po nauce domowej młodzi chłopcy posiadali taką wiedzę, że zaliczano im materiał dwóch czy trzech klas. Automatycznie rozpoczynali edukację w starszych oddziałach. Bywały też przypadki, że naukę podjęli w innej placówce, a świadectwo dojrzałości uzyskiwali w Kaliszu (przypadek Alfonsa Parczewskiego nie stanowił wyjątku).
      Ambroży Idzikowski, pomocnik gospodarza klasowego gimnazjum kaliskiego zebrał dane o wychowankach szkoły. W 1900 r. wydał pracę: Szkoła Kaliska (Szkoła Wyższa Realna - Gimnazjum) 1850-1900, która zawiera informację o 1850 wychowankach. Na podstawie tego przekazu, uzupełnionego o materiały archiwalne i prasowe, dokonano próby analizy struktur: społecznej, wyznaniowej oraz zawodowej absolwentów i wychowanków kaliskiej placówki. W trakcie czynności ustalono też, że w gronie pobierających naukę w omawianej placówce bywali dziadek, ojciec i syn. Przypadki takowe nie należały do rzadkości. Wspomnieć należy także, że nazwiska chłopców np. z rodu: Sulimierskich, Modelskich czy Arnoldów przewijały się w spisach różnych roczników XIX wieku. Wypada też zaznaczyć, że młodzież kształcąca się w kaliskim zakładzie naukowym pochodziła z kaliskiego i ościennych powiatów zaboru rosyjskiego. Zdarzały się i przypadki zamieszkiwania uczniów w innych guberniach Królestwa Polskiego. Na przełomie XIX i XX wieku, a także w początkach obecnego stulecia, zdecydowaną większość kształcących się stanowili chłopcy z terenu powiatu kaliskiego.
      Strukturę społeczną, wyznaniową i zawodową absolwentów szkoły ilustruje tabela.

Pochodzenie społeczne, wyznaniowe i skład zawodowy wychowanków,
Rok ukończenia Pochodzenie Wyznanie
prawosławne protestanckie mojżeszowe 
1856 55 5 40 _ 15 5 80
1861 50 3 47 6 6 - 88
1871 22 - 88 22 _ 11 67
1880 21 7 72 7 7 7 79
1889 22 - 78 11 _ 44 45
1899 12 5 83 14 14 3 69

posiadających patent ukończenia szkoły w latach 1856-1899
Zawód Działalność
urzędnik państwowy la1D. duchowny lekarz farmaceuta urzędnik prywatny ziemianin rolnik zawodowy oficer wojska-policji c literacko-publicystyczna patriotyczna
5 5 5 10 5 35 _ 35 5 75
3 _ 3 3 - 13 - 78 - 55
11 11 _ 33 11 _ _ 34 11 -
7 28 - 14 7 7 14 23 7 -
7 21 7 21 7 7 7 23 - 14
7 11 - 7 14 - - 61 - -

      Z przedstawionych wskaźników wynika, że do czasów powstania styczniowego większość uczniów stanowili synowie ziemian - narodowości polskiej. Obok nich nauki pobierały dzieci właścicieli zakładów przemysłowych, kantorów kupieckich, przedstawiciele tzw. wolnych zawodów i urzędników. W tej grupie początkowo główną rolę odgrywała mniejszość niemiecka, która w ostatnim ćwierćwieczu została zastąpiona przez młodzież żydowską. Mimo wprowadzenia limitu przyjęć dla dzieci żydowskich, liczba uczniów tej narodowości stale wzrastała, co wynikało zapewne z właściwych przedsięwzięć organizacyjnych gminy, która finansowała naukę dla ubogich wyznawców. Część młodzieży inteligencji żydowskiej polonizowała się, podobnie jak potomkowie emigrantów niemieckich: Repphanowie, Fulde, Fibigerowie i inni.
      Osobną uwagę należy poświęcić mniejszości, którą stanowili synowie urzędników cywilnych i wojskowych, tworzących lokalną administrację władz carskich. Tych ostatnich można umownie określać mianem - Rosjanie, chociaż w niej bywali Ukraińcy, Białorusini i inne nacje imperium. Dzięki preferencjom rządowym ludność owa wykazywała tendencje wzrostu, zresztą niewspółmierne do założeń władz administracyjnych. Dla ścisłości, wypada dodać, że pośród uczniów kaliskiej szkoły znaleziono nawet jednego Szkota, syna prowizora aptekarskiego. Jan Mac-Donald po ukończeniu gimnazjum w 1864 r. podjął studia wojskowe, a następnie w trakcie służby osiągnął w korpusie inżynieryjnym stopień generalski. Przez całą II połowę XIX wieku udział w kształceniu synów chłopskich był znikomy. Po 1864 r. liczba ich minimalnie wzrastała, ale w dalszym ciągu stanowiła margines.
      Omawiając strukturę wyznaniową trzeba wspomnieć, że polscy ziemianie i mieszczanie stanowili również znaczny odsetek protestantów. Do kręgu tych wiernych należeli między innymi: Nenccy, Rogowicze, Niedomańscy i Kurnatowscy. Ludność pochodzenia niemieckiego to przede wszystkim luteranie. Urzędnicy carscy i ich rodziny, poza nielicznymi wyjątkami, uczęszczali do cerkwi prawosławnej.
      Wspominając o działalności patriotycznej nie sposób przemilczeć uczestników powstania styczniowego. Abiturienci przełomu lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia wzięli w tym zrywie aktywny udział. Do najbardziej zasłużonych partyzantów kaliskich należał Ryszard Kurnatowski (1842-1912) pamiętnikarz tamtych lat. We wspomnieniach opisujących powstanie 1863/64 na Ziemi Kaliskiej rodzinę Kurnatowskich przedstawiono jako wzór patriotycznego ziemiaństwa, podlegającego wzmożonym represjom carskim.
      Nieocenione źródło do ustalenia kariery zawodowej stanowi cytowana praca Ambrożego Idzikowskiego. Przyjęto, że przedstawione w niej zawody - źródła utrzymania wykazanych osób są prawdziwe. Próbę analizy struktury zawodowej uczniów kaliskiej szkoły ilustruje tabela.

Struktura zawodowa wychowanków szkoły z lat 1850-19002
Zawód Liczba uczniów Udział procentowy
Duchowny 153 8,3
Aptekarz, lekarz, weterynarz 227 12,3
Prawnik 139 7,5
Inżynier 83 4,5
Nauczyciel 32 1,7
Ziemianin - rolnik 317 17,1
Urzędnik państwowy 185 10,0
Urzędnik prywatny 192 10,4
Kupiec 77 4,2
Przemysłowiec 47 2,5
Oficer zawodowy wojska (policji) 33 1,8
Inne zawody 365 19,7
Razem 1850  100,0

       Z podanej liczby 153 duchownych jedynie czterech nie było kapłanami wyznania rzymsko-katolickiego: trzech z nich zostało pastorami, a jeden popem prawosławnym. Po raz pierwszy w dziejach kaliskiej placówki biskupami zostali synowie mieszczańscy: Michał Nowodworski (1831-1896) intelektualista i Marian Leon Fulman (1866-1945) - represjonowany przez administrację carską. Inaczej przebiegała droga życiowa syna chłopskiego ks. biskupa Wojciecha Owczarka (1875-1938), którego edukację rozpoczął pokątny nauczyciel wiejski. Będąc żarliwym kapłanem doprowadził do zarejestrowania Zgromadzenia Sióstr Wspólnej Pracy od Niepokalanej Maryi. On to osobiście udzielił świeceń kapłańskich ks. prymasowi Tysiąclecia kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu. W uznaniu zasług dla Kościoła w dniu 25 lutego 1988 r. Konferencja Episkopatu Polski wyraziła zgodę na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego. Na uwagę zasłużył też ks. Wawrzyniec Centt (1823-1905), dowódca oddziału w powstaniu styczniowym, emigrant, spowiednik Adama Asnyka. W gronie księży o zacięciu naukowo-badawczym prym wiedli: bliźniacy Stanisław (1836-1919) i Zenon Chodyńscy (1836-1887) znani historycy Kościoła, nie stroniący - podobnie jak ich starszy brat Adam - od historii regionalnej. Wspomnieć też trzeba o gronie księży-spowiedników, wśród których zasługiwał na wyróżnienie Konstanty Księski (1841-1904) prowadzący szeroko rozumianą akcję charytatywną. Jednym z przejawów oddziaływania księży na swoich wiernych była akcja trzeźwościowa, prowadzona wśród ludu wiejskiego. W Kaliskiem prym w tej dziedzinie z pewnością wiódł Maksymilian Ostrzycki (1830-1902). Można powiedzieć, że posługa kapłańska i działalność publicystyczna wykształconych w grodzie nad Prosną kapłanów zapisała się złotymi zgłoskami w historii kaliskiego, a nawet ogólnopolskiego dorobku pozytywizmu. Na ogólną liczbę 227 przedstawicieli zawodów medycznych odpowiednio było: 45 aptekarzy, 172 lekarzy (w tym dentyści) i 10 weterynarzy. Do najbardziej znanych należeli Piotr Leon Nencki (1848-1904) i Jakub Rogowicz (1839-1896). Nie mniej wybitną i szacowną postacią był Adam Wiktor Drozdowski (1849-1920), założyciel Towarzystwa Lekarskiego Kaliskiego, prezes Kaliskiego Towarzystwa Dobroczynnego, aktywny działacz Narodowej Demokracji, wychowawca wielu lekarzy - chirurgów. Należy nadmienić, że stosunkowo wielu lekarzy pracowało poza granicami Królestwa Polskiego, w słynnych kurortach, jak np. Jan Tymowski. Pacjentami ich byli między innymi tacy luminarze kultury, jak Adam Asnyk czy Teofil Lenartowicz. Zdecydowanie w tej grupie zawodowej najliczniej byli reprezentowani absolwenci szkoły wywodzący się ze stanu mieszczańskiego. Stosunkowo częste były przypadki "dziedziczenia zawodu".
      Pośród wychowanków placówki kaliskiej w drugiej połowie XIX w. odnajdujemy znaczną grupę prawników. Wykształcenie prawnicze posiadali zresztą także przedstawiciele innych grup zawodowych, jak urzędnicy i ziemianie. Do 1864 r. właściciel folwarku posiadał "z urzędu" władzę sądowniczą. Nie należały do rzadkości przypadki, że po reformie włościańskiej ziemianie w dalszym ciągu byli sędziami gminnymi. Najbardziej znanym prawnikiem, zasłużonym politykiem i działaczem społecznym był Alfons Józef Ignacy Parczewski (1849-1933) rektor Uniwersytetu w Wilnie. Najwyższą godność rządową w tym zawodzie uzyskał Włodzimierz Wyganowski (1868-1932), aktywny członek Narodowej Demokracji w Wielkopolsce wschodniej. Dzięki poparciu sił politycznych w 1923 r. uzyskał tekę Ministra Sprawiedliwości w rządzie Władysława Grabskiego. Nie był to jedyny z rodu Wyganowskich aktywny politycznie prawnik, bowiem Karol Wyganowski w 1918 r. został pierwszym prezesem Rady Miejskiej w Kaliszu, pełniąc tę funkcję przez wiele lat. Do grona prawników należał też Adam Antoni Chodyński (1832-1902) brat Stanisława i Zenona - kapłanów i historyków Kościoła. Właściwie był on historykiem, publicystą i poetą, a w wybranym zawodzie wiodło mu się nieszczególnie. Dla potomnych pozostał założycielem "Kaliszanina", zasłużonym badaczem dziejów Kalisza i działaczem społecznym wybitnej miary. Prawnikiem był również zesłaniec polityczny (do Orła na Syberii), skazany za działalność w ruchu niepodległościowym - Cezary Smogorzewski (1861-1922). Ciekawą postacią był Kazimierz Rymarkiewicz (1861-1918) adwokat przysięgły, popularyzator historii i "prawa na co dzień", a także inicjator lokalnych inicjatyw w gronie kaliskiej socjety.
      W tym miejscu wypada wspomnieć i o innych absolwentach, którzy osiągnęli uznanie za działalność społeczną i dorobek w dziedzinach związanych z szeroko pojętą popularyzacją kultury i nauki, jak Aleksander Antoni Rembowski (1847-1906) historyk - bibliofil, bracia: Gabriel (1855-1916) i Stanisław Aleksander Kempner (1857-1924) synowie żydowskich przemysłowców. Ten ostatni za całokształt pracy odznaczony został pośmiertnie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
W grupach zawodowych: inżynierowie, kupcy i przemysłowcy nie zdołano ustalić wybitnych indywidualności. Była to prężna społeczność, która w poszukiwaniu pracy nie wahała się emigrować do krajów Europy Zachodniej i na kontynent amerykański. Jeden z wychowanków szkoły Maurycy Redlich był nawet profesorem w Nowym Yorku i bankierem w Londynie, brak jednak informacji o jego trwałym sukcesie. Absolwenci pochodzenia żydowskiego stanowili zresztą większość emigrantów parających się kupiectwem i lichwą.
      Do zawodu nauczycielskiego młodzież się nie garnęła. Była to posada stosunkowo nisko płatna, a znalezienie pracy sprawiało wiele trudności. Nauczyciele szkół elementarnych praktycznie przymierali głodem. W lepszej sytuacji byli wykładowcy szkół średnich, którzy dorabiali do pensji przyjmując dodatkowe zatrudnienie w innej szkole. Inni zaś stworzyli sobie nowe źródło dochodu poprzez organizowanie stancji dla uczniów, czy udzielanie korepetycji. Tak np. Stefan Giller (1834-1918), brat Agatona, pracował dodatkowo w Szkole Realnej. Wykładając język polski poświęcił się również pracy literackiej, której pierwszym recenzentem był Adam Asnyk. Do wyróżniających się nauczycieli należy zaliczyć Hieronima Rafała Łopacińskiego (1860-1906), językoznawcę, etnografa, historyka i bibliofila. Mówiąc o pedagogach wspomnieć wypada o nauczycielu akademickim profesorze chemii organicznej Tadeuszu Miłobędzkim (1873-1959). Ciekawą postacią w gronie pedagogów był Sławomir Czerwiński (1885-1931) jeden z najbardziej znanych uczniów szkoły, organizator strajku szkolnego 1905 roku i późniejszy Minister Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego II Rzeczypospolitej.
      W gronie urzędników państwowych najwyższą godność osiągnął Stanisław Wojciechowski (1869-1953), prezydent II Rzeczypospolitej, profesor ekonomii. Wrogowie polityczni obawiając się siły jego osobowości skazali go na zapomnienie. Mimo różnic światopoglądowych komuniści i piłsudczycy byli zgodni w potępianiu jednego z głównych aktorów wydarzeń majowych 1926 r.
W gronie państwowych urzędników epoki zaborowej najwięcej Polaków zatrudniano w organach kontroli finansowej, zaś najwyższym stanowiskiem służbowym osiąganym w administracji był etat pomocnika (zastępcy) naczelnika powiatu. W grupie urzędniczej większość nie posiadała patentu ukończenia szkoły. Do chlubnych wyjątków należał urzędnik Drogi Żelaznej - Cezary Biernacki (1827-1896), który posiadał stosowne wykształcenie, wyróżnił się on w popularyzowaniu historii i archeologii, pasjonując się także bibliofilstwem.
      Po 1831 r. pełnienie zawodowej służby wojskowej lub policyjnej nie było popularne wśród polskiej społeczności. Napływ ochotników do tych formacji ograniczało przeświadczenie, że oficer armii zaborczej to wróg, a dodatkowo przynależność do polskiej narodowości ograniczała możliwości awansu. Synowie urzędników carskich także nie wykazywali zbytniej ochoty do służby. Jedynym, znanym wychowankiem szkoły, który uzyskał w tym czasie szlify generała-majora (poza Mac-Donaldem) był weteran wojny krymskiej Franciszek Modl (1830-1893), syn superintendenta kościoła ewangelickiego w Kaliszu.
      Wybuch powstania styczniowego stworzył nową sytuację, w której wystąpiła konieczność kształcenia kadr wojska narodowego. Wyróżnienia na polu bitwy, zdanie egzaminów praktycznych w dowodzeniu dawało nominację oficerską. Doliczono się wielu wychowanków szkoły, którzy uzyskali patent oficerski. Zdobyte doświadczenia wojskowe pomogły im podjąć czasowo służbę w korpusie dowódczym Włoch, Austrii, a nawet Brazylii. Dopiero w II Rzeczypospolitej dawny oficer carski Aleksander Pik (1875-1943), otrzymał stopień generała brygady.
      Z reguł, tabel i obliczeń wymykają się setki dawnych uczniów kaliskiej szkoły, w stosunku do których niemożliwe okazało się ustalenie przynależności zawodowej. W tej grupie znaleźli się politycy, artyści (literaci, malarze, muzycy, aktorzy), rzemieślnicy, a także młodzi powstańcy. Najznakomitszą postacią w gronie artystów jest Adam Prot Asnyk (1838-1897), znany poeta. Jego poglądy na sprawę narodową i udział w ruchu 1863/64 przysporzyły mu wrogów, szczególnie w osobie Agatona Gillera (1831-1867), wychowanka tej samej szkoły, członka Rządu Narodowego, popularyzatora historii. Paradoksem w tym sporze było to, że Asnyk stworzył wizję poetycką powstania styczniowego, a jego adwersarz był pierwszym, który ją dokumentował. Pośród muzyków prymat niepodważalnie należał do Henryka Melcera-Szczawińskiego (1869-1928) kompozytora i pianisty. Bardzo zdolnym i dobrze zapowiadającym się rzeźbiarzem był Mieczysław Celiński (1881-1911).
      Zaprezentowane sylwetki nie wyczerpują listy dawnych uczniów cieszących się zasłużoną estymą. Historia weryfikuje swoje sądy i dopisuje wciąż nowe nazwiska.

CZASY II RZECZYPOSPOLITEJ

      Trudno jest pisać o czasie tak krótkim, a bogatym w ważne wydarzenia i postacie w dziejach szkoły, a zarazem tak nie odległym, żyjącym nadal we wspomnieniach wielu uczniów tych lat3. Zadanie to utrudnia dodatkowo brak podstawowych materiałów archiwalnych, zniszczonych w toku ostatniej wojny. Tak więc rozważania te, oparte w ogromnej mierze na pamiątkach, wspomnieniach i relacjach, będą z gruntu niepełne i wybiórcze. Mogą być zatem zaledwie punktem wyjścia do przyszłych badań i opracowań.
      Uczniowie szkoły międzywojennej rekrutowali się w większości z warstwy inteligencji, spośród dzieci przedstawicieli wolnych zawodów i urzędników administracji lokalnej i gospodarczej. Drugą znaczącą grupę stanowili synowie właścicieli nieruchomości różnego rodzaju. W liczbie uczniów pobierających naukę na uwagę zasługuje też niewielki lecz stale rosnący udział dzieci chłopów i robotników.
       Bardzo wielu byłych wychowanków kaliskiego gimnazjum walczyło i poległo na wszystkich frontach drugiej wojny światowej.
Trudno nie wspominać o uczniach - Żydach, o których brak do dzisiaj jakichkolwiek wiadomości. Większość z nich pochłonęła wojenna zagłada.
      Szkoła wykształciła też wielu twórców, pośród których nazwiskiem największym jest Stefan Otwinowski (1910-1976) m.in. autor książki Życie trwa cztery dni, stanowiącej literackie przypomnienie kaliskiej uczelni.

Przypisy

1 Ze względu na obszerną literaturę biograficzną do wymienionych w tym rozdziale postaci, zrezygnowano z przypisów szczegółowych, daleko wychodzących poza nakreślone ramy monografii.
2 Szacunki w oparciu o: A. Idzikowski, Szkoła Kaliska 1850-1900. Kalisz 1900.
3 Celowo ograniczono się w tym rozdziale do podawania tylko w wyjątkowych przypadkach nazwisk wychowanków.