IV. POD OBCYM PANOWANIEM 
2. DZIEJE SZKOŁY W OKRESIE MIĘDZYPOWSTANIOWYM 1830-1866

      Losy szkoły w okresie międzypowstaniowym w latach 1830-1863 związane były z działalnością czterech różnych zakładów tj. szkoły wydziałowej (która swoją działalność rozpoczętą w 1826 r. kontynuowała do 1833 r.), Szkoły Obwodowej Filologicznej (1833-1845); która w latach 1842-1845 nosiła nazwę Szkoły Powiatowej (zachowując profil filologiczny), Wyższej Szkoły Realnej (1845-1862) oraz z początkami działalności Gimnazjum Filologicznego (1862-1866). Zmiany statusu w znacznym stopniu związane były z ogólnymi zasadami porządkującymi stan polskiego szkolnictwa w obrębie Cesarstwa Rosyjskiego. Nie da się jednak ukryć, że sytuacja uczelni kaliskiej w wielu przypadkach wynikała z reakcji społeczeństwa polskiego na politykę zaborcy wobec narodu.

SZKOŁA WYDZIAŁOWA

      Uczelnia kaliska tego okresu to zakład bardzo aktywny, zarówno pod względem naukowym jak i wychowawczym. Jej nauczyciele dbali o wysoki poziom wiedzy swoich wychowanków, korzystali z aktualnych informacji o prowadzonych badaniach naukowych i odkryciach, zapoznawali młodzież z najnowszą literaturą polską. Wykształcili rzeszę znakomitych literatów, prawników, lekarzy, przyrodoznawców, inżynierów, przedstawicieli wielu dyscyplin naukowych. Efektem umiejętnie prowadzonej działalności wychowawczej była patriotyczna postawa uczniów i absolwentów w czasie powstań narodowych.
      Już w okresie poprzedzającym wybuch powstania listopadowego wśród uczniów Szkoły Wydziałowej w Kaliszu dawały się odczuwać nastroje niepokoju wywołanego ówczesną sytuacją polityczną w Królestwie. Sytuacja ta była najwidoczniej dość niebezpieczna, skoro otrzymano w początkach 1830 r. "expedycję" Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego wzywającą, "aby broń wojskowa i ładunki z Arsenału wzięte, jakie są jeszcze u uczniów Szkoły Wydziałowej kaliskiej znajdować się mogą, w miejsce przez władze administracyjne wskazane - złożone były"46.
      8 marca 1831 r. wymieniona Komisja poleciła rektorowi odebranie "przysięgi na wierność Ojczyźnie i Narodowi Polskiemu od całego składu Nauczycielskiego, Officyalistów i Służących i jak najśpieszniejsze nadesłanie protokołu tego aktu"47. Działo się to już w warunkach rozgrywającej się akcji powstańczej. Zapewne w celu zdobycia orientacji co do ewentualnej możliwości formowania oddziałów powstańczych Urząd Municypalny zażądał przedstawienia listy imiennej wszystkich "profesorów, nauczycieli i uczniów wieku od lat 18 do 45 w czasie jak najrychlejszym"48. Sprawy związane ze zmianami programowymi, wynikłymi z racji określonej sytuacji politycznej państwa pozostawiono "przezorności i roztropności nauczycielów", którzy pismem rządowym z 7 stycznia 1831 r. zostali upoważnieni do "wykładania w szkołach konstytucji 3 Maja, X-twa Warszawskiego i dzisiejszej"49.
      Wydarzenia 1830-1831 r. w znaczący sposób wpłynęły na losy uczelni Na wieść o wybuchu powstania ze szkoły odeszło kilku nauczycieli włączając się w czynny sposób w jego przebieg.
      Zapewne z tej to przyczyny już 5 grudnia 1830 r. Komitet Obywatelski Województwa Kaliskiego zalecił rektorowi, by profesorowie "powrócili natychmiast do pełnienia swych obowiązków, na przeciwny zaś przypadek ma o tem [rektor - przyp, aut] donieść przełożonej władzy, iżby ta nakazała zastąpić opuszczone posady".
      Obok uczniów i nauczycieli w działalność powstańczą zaangażowali się też absolwenci. W składzie Rządu Narodowego obok Bonawentury i Wincentego Niemojowskich znaleźli się Teodor Morawski (minister spraw zagranicznych) i Alojzy Biernacki (działacz gospodarczy i polityczny, minister skarbu). W kierownictwie powstania był Nepomucen Chrzanowski, Antoni Winnicki, Julian Szotarski (Szatorski?) - redaktor "Merkurego", August Kroplewski - autor Ody do wolności i Ody na cześć Polski. Dawni wychowankowie jako żołnierze powstańczy walczyli i ginęli pod Grochowem i Ostrołęką, wzięli udział w wyprawie na Litwę, bronili Warszawy. Starsza młodzież szkolna oraz absolwenci tworzyli ochotnicze oddziały powstańcze. Jednym z nich dowodził porucznik jazdy kaliskiej Feliks Łączkowski - prezes szkolnego Towarzystwa Literackiego "Auska". Absolwenci i profesorowie weszli także w skład kaliskiego Komitetu Opiekuńczego. Należeli do nich Bonawenturą Niemojowski, Józef Gątkiewicz, Franciszek Kossowski, ks. Łukasz Traffarski, ks. Ignacy Przybylski, Leon Załuskowski, Szymon Dobrowolski oraz prezydent m. Kalisza - Feliks Więckowski.
      Pod koniec 1831 r. powstanie w województwie kaliskim upadło. Żołnierze, wychowankowie kaliskiej szkoły zaciągnęli się do partyzantki Zaliwskiego. Byli w niej m.in. wspomniani już Nepomucen Chrzanowski i Antoni Winnicki, którzy wzięli udział w ataku na oddziały rosyjskie stacjonujące w Szadku i Kaliszu. Winnicki za swoją działalność został rozstrzelany w Kaliszu 16 listopada 1831 r. Konsekwencją czynnego opowiedzenia się za powstaniem było zawieszenie zajęć w uczelni (od l września 1832 r. do 25 lipca 1833 r.) i dymisja niektórych nauczycieli. Wydarzenie to kładło kres istnieniu utworzonej w 1826 r. Szkoły Wydziałowej.
      W okresie jej istnienia władze oświatowe Królestwa starały się zmienić realizowany dotąd postępowy program oświatowy (wywodzący się z tradycji Komisji Edukacji Narodowej), ograniczając ilość czasu przeznaczonego na przedmioty matematyczno-przyrodnicze a zwiększając liczbę godzin nauczania łaciny, równocześnie też odrzucając naukę prawa, logiki, naukę o konstytucji, gdyż te ostatnie przedmioty szerzyły poglądy liberalne i patriotyczne.

OBWODOWA SZKOŁA FILOLOGICZNA (1833-1845)

      Obwodowa Szkoła Filologiczna rozpoczęła swą działalność w 1833 r. w wyniku przekształcenia Szkoły Wydziałowej. Według ustawy tymczasowej z 1833 r. celem ogólnym placówek oświatowych w Królestwie Polski było, obok moralnego ukształtowania młodzieży (zgodnego z wolą zaborcy), danie jej "sposobności nabywania nauk stanowi jej najpotrzebniejszych"50. Szkoła była w zasadzie ukierunkowana na kształcenie rolników, rzemieślników, kupców i średniej klasy urzędników. Nauczycieli zobowiązano do ścisłego realizowania programu bez samowolnych prób jego rozszerzania. Szkolnictwo średnie w latach 1833-1845 na ziemiach polskich zaboru rosyjskiego obejmowało ośmioklasowe gimnazja (o profilu filologicznym lub technicznym) oraz czteroklasowe szkoły obwodowe. Taką właśnie placówką z programem nauczania odpowiadającym czterem niższym klasom gimnazjalnym była szkoła kaliska. Od 1837 r. tego typu zakłady nazywano szkołami powiatowymi. Ustawa oświatowa z 1840 r. dzieliła ponadto szkoły obwodowe na filologiczne (dające możność kontynuowania nauki w gimnazjum) i na realne (przygotowujące do zawodu). Kaliska otrzymała profil filologiczny, stąd też często w nazwie szkoły wymiennie pojawiają się w omawianym okresie określenia "filologiczna" lub "powiatowa". Jej filologiczny charakter wynikał z dużej liczby wykładanych języków.
      Uczono: polskiego, rosyjskiego, łacińskiego, niemieckiego i francuskiego. Sytuację w szkolnictwie określała w znamienny sposób tajna instrukcja karna wprowadzona w 1834 r., według niej znacznie zaostrzono represje za przewinienia uczniowskie. Jeżeli ustawa z 1833 r. nie wspominała o karach lecz o "środkach poprawy" (m.in. napomnienie, zawstydzenie, wystawienie nazwiska na czarnej tablicy, zamknięcie na kilka godzin w klasie, zawiadomienie rodziców, a w uzasadnionych przypadkach po uzyskaniu zgody rady nauczycielskiej - chłosta), to w przepisach z 1834 r. wymieniono precyzyjnie aż 16 rodzajów dolegliwości. Trudno dzisiaj dociec, w jakim stopniu dotknęły one uczniów kaliskiej szkoły, niemniej warto wiedzieć na jakie przykrości mogli się narazić dokonując różnych szkolnych wykroczeń. "1. uwagi i wymówki, 2. stanie pośrodku pokoju, 3. klęczenie, 4. pozbawienie wyższego miejsca w klasie, 5. przeprowadzenie na ławkę, specyalnie w tym celu postawioną, 6. zapisanie wymówki do dziennika szkoły, 7. areszt na godzinę, 8. posadzenie na chleb i wodę między lekcyami rannemi i wieczornemi, 9. chłosta niepubliczna, 10. areszt na dłuższy czas, nie wyżej niż 24 godziny, 11. zapisanie ucznia do czarnej księgi, 12. chłosta wobec kolegów, 13. wywieszenie nazwiska na czarnej tablicy na ścianie szkoły, 14. chłosta wobec uczniów wszystkich klas, 15. przeprowadzenie z klasy wyższej do niższej z chłostą, lub bez chłosty, 16. wydalenie ze szkoły lub ze wszystkich szkół - ale nie inaczej jak po surowej chłoście w obecności wszystkich klas". Coraz częściej wymieniana kara cielesna - chłosta - egzekwowana była przez szkolnych woźnych (najczęściej byłych wojskowych) również zgodnie z przepisami. Używać było wolno tylko "miotełki z rózeg brzozowych świeżych lub w wodzie zmoczonych, która związana z końcami nie obciętymi w wiązaniu winna mieć grubość około cala jednego, długości od pięciu ćwierci do półtora łokcia. Bić... po tyłku, po gołem ciele"51. Nadzór nad szkołą sprawował dyrektor gimnazjum guberialnego piotrkowskiego. Pracą kaliskiej placówki kierował inspektor, któremu pomagali dwaj inspektorzy honorowi, jeden cywilny a drugi duchowny. Inspektorem przez cały okres jej istnienia był Jan Borowicz. Współpracował on z duchownymi trzech obrządków religijnych, co odzwierciedlało zróżnicowany wyznaniowo skład uczniów.
      Kaliszan nie satysfakcjonowało posiadanie szkoły obwodowej. Ich ambicje sięgały znacznie wyżej. Szczytne tradycje placówek kaliskich dawały pewne argumenty. W 1845 r. "Gazeta Handlowa i Przemysłowa" wydawana w Warszawie pisała: "Mieszkańcy Kalisza cieszą się ciągle nadzieją, iż szkoły ich przemienione kiedyś zostaną w Gimnazjum, gotowi ponieść w części niezbędne w takim razie wydatki. Gdyż istotnie w tak ludnej prowincyi, jak jest nasza, dwa Gimnazya snadno utrzymać się mogą, a ileż się przez to ułatwi edukacya synom urzędników, zwykle kończącym dzisiaj dla braku funduszów - tylko cztery klassy początkowe"52. Z dumą pokazywano jej budynek "niewielki ale gustowny: na dole klassy, kancelarya, mieszkanie Inspektora, na pierwszym piętrze mieszkanie kilku indywiduów szkolnych, biblioteka i obszerny salon popisowy z kolumnadą wokoło"53. Podkreślano przy tym często zapobiegliwość władz co do porządnego utrzymania gmachu "gustownego urządzenia sal na klassy i zbiory naukowe", a także wyposażenia kancelarii, która "w porządne zaopatrzona utensylia została" w 1840 r.54.
      Czteroletni kurs nauczania, wypełniały przedmioty dość zróżnicowane pod względem treści, choć pełna nazwa szkoły mogłaby sugerować zdominowanie programu przez języki. Przedmioty nauczania i wymiar godzin określały: Ustawa dla gimnazjów, szkól obwodowych i elementarnych czyli parafialnych w Królestwie Polskim z 1833 r., Rozkład nauki na godziny w szkołach obwodowych i gimnazjach z 1835 r., Ustawa dla gimnazjów, szkół obwodowych i elementarnych Okręgu Naukowego Warszawskiego z 1840 r.
      Podstawowym przedmiotem wykładanym we wszystkich klasach była religia połączona z moralnością. Uczono religii rzymsko-katolickiej, ewangelickiej i prawosławnej, w zależności od potrzeb wynikających z wyznania uczniów. Kolejnymi przedmiotami były języki: łaciński, rosyjski, polski, następnie "arytmetyka, geometria do stereometryi włącznie, atoli bez dowodzeń", geografia, historia powszechna, polska i rosyjska, kaligrafia i rysunki. W 1835 r. wprowadzono język niemiecki (od klasy drugiej począwszy), a w 1838 r. rosyjski stał się językiem wykładowym w takich przedmiotach jak historia i geografia55. Od 1840-1841 r. po rosyjsku wykładano matematykę w klasie czwartej, zaś w następnych latach także w pozostałych klasach. Ogółem obciążenie uczniów obowiązkami szkolnymi ok. 1840 r. wynosiło 36 godzin tygodniowo.
      Przemianowanie zakładu w 1842 r. na powiatowy nie wiązało się z istotnymi zmianami programowymi. W roku nauki 1842/1843 "z mocy łaskawego zezwolenia J. W. Kuratora Okręgu Naukowego Warszawskiego [...] za osobną opłatę otwarty został przy szkole kaliskiej dodatkowy kurs języka francuskiego, wykładany przez P. Wieczór, nauczyciela tejże szkoły"56.
Szczególne znaczenie, zwłaszcza dla uczniów Polaków, miało nauczanie języka polskiego. Według ustawy z 1833 r. pobierali oni jego naukę w niewielkim wymiarze: od I do IV klasy włącznie po 3 godziny lekcyjne tygodniowo.
      W 1835 r. liczba ta uległa zwiększeniu: w kl. I do 5, w II do 4, w III do 4, i w IV do 5 godzin tygodniowo. Ustalenia z 1840 r. ponownie zmniejszyły tę ilość. Tylko w klasie I uczono 4 godziny tygodniowo, natomiast w pozostałych po 3. Język polski był przedmiotem, któremu poświęcano szczegółowe ustalenia w różnego rodzaju instrukcjach, normujących działy nauczania i umiejętności, jakie winien był uczeń posiąść. Należy pamiętać, że uczniowie kaliscy z okresu działania szkoły obwodowej korzystali z klasyki literatury polskiej, poznając teksty Kochanowskiego, Krasickiego, Naruszewicza, Mickiewicza i in. Znali także polskie tłumaczenia Homera, Horacego, Petrarki, Defoe, Fontaine'a, Scotta, Moliera i in. Korzystali też z podręczników do nauki języka ojczystego (wydawanych współcześnie, jak i z tych które powstały jeszcze w dobie Komisji Edukacji Narodowej i działalności Izby Edukacyjnej Księstwa Warszawskiego).
      Zajęcia w szkole odbywały się codziennie (w dni powszednie), zarówno w godzinach przedpołudniowych jak i po południu. Ustawa z 1833 r. pozostawiała uczniom dwa popołudnia wolne (we wtorki i czwartki). W układaniu planów lekcji starano się stosować zasadę, aby zajęcia uważane za trudniejsze odbywały się do południa lub we wczesnych godzinach poobiednich. Przedmioty związane z rysunkiem, tzw. graficzne, również lokowano w tym czasie z uwagi na korzystne oświetlenie. Próbowano też coraz powszechniej eliminować nauczanie pamięciowe, mechaniczne i odtwórcze kopiowanie źródeł wiedzy. Nie sprzyjały natomiast przyswajaniu wiadomości długie półtoragodzinne lekcje. Od 1835 r. były one już 60-minutowe.
      W kaliskiej szkole obwodowej w latach 1833-1845 uczyło w sumie 33 nauczycieli. Ich liczba zwiększała się z racji rosnącej ilości uczniów.
Rok szkolny  Liczba nauczycieli
1833/1834 8
1834/1835 9
1835/1836 9
1836/1837 8
1837/1838 11
1838/1839 11
Rok szkolny  Liczba nauczycieli
1839/1840 14
1840/1841 14
1841/1842 15
1842/1843 16
1843/1844 16
1844/1845 16

Źródło: Porządek Osób Zgromadzenia...

      Dodać trzeba, że liczba nauczycieli tylko do 1839 r. była zgodna z odpowiednimi przepisami. Od roku szkolnego 1839/1840 odnotowuje się ich "nadkomplety", a wiec zatrudnienie na etatach dodatkowych nie przewidzianych w ustaleniach prawnych dla tego typu zakładów. Zjawisko to w odniesieniu do szkoły kaliskiej dotyczy przeciętnie 5-6 nauczycieli. Zapewne świadczyło to o dużej popularności placówki, co uzasadnione było z kolei brakiem innej cywilnej szkoły średniej na terenie miasta i okolic.
      Nauczyciele wywodzili się z grona pedagogicznego b. Szkoły Wydziałowej, bądź napływali do Kalisza z bardzo różnych ośrodków. Przybywali więc z Warszawy, Sieradza, Włocławka, Wielunia i Pińczowa a tam z kolei wyjeżdżali inni, kończący swoją kaliską pracę. Ruch służbowy odbywał się na zasadzie "przeniesień". Zdarzało się także, że szkoła zatrudniała młodych nauczycieli nie posiadających żadnej praktyki, prosto z Uniwersytetu Moskiewskiego (np. wykładający matematykę Tymoteusz Urbański, przybyły w roku 1841/1842) lub też z Uniwersytetu Petersburskiego Cyprian Laudyn, który pojawił się w Kaliszu w roku szkolnym 1844/1845. Nauczyciele rekrutowali się z duchowieństwa, absolwentów Uniwersytetu Warszawskiego i uniwersytetów rosyjskich. Nie wiadomo czy w składzie nauczających znajdowali się absolwenci warszawskich Kursów Dodatkowych, na których w latach 1836-1841 przygotowywano nauczycieli dla szkół średnich Królestwa. Do najbardziej zasłużonych pedagogów należałoby zaliczyć inspektora szkoły Jana Borowicza, Onufrego Dąbrowskiego, Sylwestra Kinickiego i Bazylego Borysowicza. Pomimo częstych przeniesień służbowych wielu nauczycieli szkoły obwodowej pozostało w szkole do końca jej istnienia. Uczyli następnie w Wyższej Szkole Realnej i często resztę swego życia spędzali w Kaliszu, wiążąc się z jego mieszkańcami i ich problemami. Trudno dzisiaj o bliższe ustalenia ich warunków bytowych. Jedynym źródłem zawierającym informacje o wynagrodzeniu za pracę jest "Porządek Osób Zgromadzenia...". Z danych tam zawartych wynika, że było ono uzależnione od stanowiska (inspektor otrzymywał najwyższe), ilości godzin przedmiotu oraz ilości uczniów (chodzi tu zwłaszcza o lekcje religii).

Wynagrodzenie nauczycieli w roku szkolnym 1842-1843 (w rs)
Stanowisko przedmiot Imię i nazwisko Wysokość wynagrodzenia Wiek Lata służby
Inspektor Jan Borowicz  600 49 29
Religia kat., moralność ks. Onufry Dąbrowski 270 40 21
J. rosyjski, religia prawosł. ks. Bazyli Borysowicz 450 + 15 38 9
J. polski  Sylwester Kinicki 360 40 18
Historia, geografia Edward Antoniewicz 300 35 8
J. łaciński Ignacy Karpiński 270 27 4
Matematyka Tymoteusz Urbański  270 25 1
Rysunek, kaligrafia Tomasz Mejbaum 270 26 1
J. niemiecki Juliusz Scholtz (Schultz) 180 33 5
Śpiew kościelny Karol Lange  60    
Religia ewang. August Modl 45 45  8
J. rosyjski, geografia Sergiusz Tumanowski 450 33 6
J. łaciński Antoni Wieczór 300 33 7
Matematyka Jan Kluczewicz 270 29 7
Matematyka  Jan Sumiński 270 22 1
Nauki filologiczne Franciszek Nowodworski 270 44 22

Źródło: Porządek Osób Zgromadzenia...

      Liczba uczniów szkoły obwodowej jest trudna do precyzyjnego ustalenia z wielu przyczyn. Akta archiwalne informują o ilości w sposób niejednolity - to podając liczbę promowanych, to rozpoczynających i kończących rok nauki, czasami zaś uczących się w szkole w momencie kończącego się okresu sprawozdawczego czyli pod koniec roku kalendarzowego. Z ustaleń, jakie poczyniono w tym zakresie na podstawie wielu różnorodnych informacji wynika jednakże stałe zwiększanie się liczby uczniów, od 120 w 1833 r. do 325 w 1845 r. Ilustruje to poniższa tabelka. Informacje podano w niej w taki sposób, w jaki występują one w źródłach, a więc raz w postaci roku szkolnego, raz kalendarzowego.

Liczba uczniów Szkoły Obwodowej Filologicznej w Kaliszu w latach 1833-1845
Rok szkolny -rok kalendarzowy Liczba uczniów Rok szkolny - rok kalendarzowy Liczba uczniów
1833 120 1839 276
1834 164 1840 281-303
1835 185 1841/1842 281-276
1836 186 1842/1843  284-305
1837/1838 245 1844/1845 306-325

Źródło: Szacunki własne

      Z ustaleń R. Gerbera wynika, że w końcu roku szkolnego 1839/1840 liczba uczniów wynosiła 303, z czego ponoszących pełną odpłatność za naukę 181 i pobierających ją bezpłatnie 122. Szkoła nie miała żadnych stypendystów. Jej przekrój wyznaniowy przedstawiał się następująco: wyznania rzymsko-katolickiego było 266 uczniów (87,7%), grecko-katolickiego nie było wcale, prawosławnego - 2 (0,9%), ewangelickiego - 28 (9,2%), mojżeszowego - 7 (2,2%). Najwięcej wychowanków było pochodzenia urzędniczego - 151 i mieszczańskiego - 80, natomiast szlacheckiego - 56 a 16 chłopskiego57.
      Początkowo istniały klasy pojedyncze, jednak wskutek zwiększającej się liczby uczniów konieczne stało się dzielenie ich na oddziały. Zdarzające się w trakcie roku szkolnego dość znaczne różnice w ilościach wynikały z różnych przyczyn. Tłumaczono to "słabościami", "translokacją rodziców" i "interesami familijnymi". Niewątpliwie "słabości", szczególnie wtedy, gdy miały charakter epidemiczny, w dużym stopniu wpływały na absencję. Odnotowano, że grasująca w 1839 r. w Kaliszu i okolicach ospa "wielu uczniom przerwała nauki, dzięki jednak staranności miejscowych doktorów żaden z przyczyny tej choroby nie stał się śmierci ofiarą"58. Na terenie Królestwa zdarzały się wówczas próby wprowadzenia stałej opieki lekarskiej nad młodzieżą szkół średnich, lekarze nie otrzymywali za nią odrębnego wynagrodzenia. W 1837 r. wydano specjalną instrukcję, według której obowiązkiem lekarza było leczenie uczniów, informowanie chorych na choroby zakaźne, odwiedzanie kwater, szczepienie ospy itp. Za opiekę lekarską płacili rodzice, biedni otrzymywali pomoc medyczną darmo. Wydaje się, że szkoła kaliska, pomimo podlegania ogólnym przepisom nie miała w omawianym okresie żadnego stałego lekarza, w przypadku złego stanu zdrowia udzielano doraźnej pomocy.
      Nie sposób dziś ustalić wszystkich czynników, jakie wpływały na podstawy klasyfikowania uczniów. W kaliskiej szkole stosowano powszechnie obowiązującą pięciostopniową skalę ocen: od 1 do 5. Oceniano sprawowanie, postęp w naukach, pilność i zdolności. Ze sprawowania można było otrzymać notę naganną (1), mierną (2), dobrą (3), bardzo dobrą (4) i wzorową (5). Postępy w naukach, pilność i zdolność odniesione do każdego z nauczanych przedmiotów klasyfikowano jako małe (1), mierne (2), dobre (3) i bardzo dobre (4). "Piątką" była w zakresie postępów w naukach ocena "celująca", zaś pod względem pilności nota "wzorowa", a piątkowe zdolności oceniano zaś jako "wielkie". Szacowano, że procent uczniów promowanych wynosił od 40% (1836 r.) do 64% (1844 r.), a liczba kończących szkołę dochodziła do 30 (1845 r.)"59. Uczniowie płacili za naukę rocznie 50 zł., czyli 7 rubli srebrem i 50 kopiejek. Synowie niezamożnych urzędników na mocy świadectw wydanych przez ich zwierzchników kształcili się bezpłatnie. Wyróżniający się w pracy otrzymywali corocznie szereg nagród, warunkiem ich otrzymania były "chwalebne obyczaje, wzorowe posłuszeństwo, znakomita pilność i celujący postęp w nauce". Podstawowe wyróżnienia stanowiły nagrody w książkach i listy pochwalne. Książki otrzymywało po 2-3 uczniów z każdej klasy, listów pochwalnych rozdawano znacznie więcej. Oprócz nagród, finansowanych przez szkołę spotykamy również i inne formy premiowania uczniów, pochodzące z subwencji instytucji rządowych lub też osób prywatnych. I tak np. w roku szkolnym 1836/37 "laury za odznaczanie się w języku polskim z daru Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych, Duchownych i Oświecenia Publicznego otrzymali: z klasy I Benedykt Gajewski, z II Antoni Dehnel, z III Konstanty Kozłowski, i z IV Józef Brzeziński60. "Z daru J. W-go Chlebowicza Wizytatora Generalnego Szkół w Królestwie Polskim odbierają uczniowie ubodzy a pilni Rozmówki polsko-rosyjskie: Knapiński Paweł, Stefański Józef, Różański Antoni, Wielichowski Hieronim, Krajewski Adam"61. "Z daru [...] Ks. Przybylskiego Opata Sulejowskiego i Proboszcza Kaliskiego, ale zgodnie z decyzją Zgromadzenia Nauczycielskiego" przyznano w tymże roku nagrody: Piotrowi Frasunkiewiczowi i Józefowi Żelisławskiemu (obaj z kl. IV), Antoniemu Borysławskiemu i Konstantemu Kotłowskiemu (III) oraz Julianowi Kajzerowi (II).
      Nagrodą dodatkową za rysunki w roku szkolnym 1838/39 wyróżniono Jakuba Jasińskiego i Konstantego Chylewskiego.
      Przyjęcie do szkoły związane było z szeregiem warunków, którym sprostać musieli także rodzice. W 1838 r. ogłoszono, że "zgłaszający się uczniowie mają bydź [!] w przepisany mundur ubrani i w książki potrzebne zaopatrzeni". Mundur wychowanka szkoły powiatowej składał się z "tuniki z sukna granatowego z 9 guzikami w jednym rzędzie, z kołnierzem stojącym, sukiennej, także granatowej furażerki kroju francuskiego (kepi), czarnych lub szaraczkowych spodni wykładanych na buty, pasa skórzanego, lakierowanego z metalową klamrą. Zimą strój ten uzupełniał płaszcz dwurzędowy z wykładanym kołnierzem z ciemnoszaraczkowego sukna"62. Uczniowie zajmowali prywatne stancje. Zarządzenia mówiły jednakże, że "tylko te obierać wolno, które przez zwierzchność szkolną, po zniesieniu się z władzą policyjną uznane zostaną za stosowne". Niewątpliwie zastrzeżenia władz mogły budzić i budziły takie mieszkania, które ułatwiały wychowankom różne kontakty: bądź to polityczne, związane z dążeniami niepodległościowymi, bądź też naganne moralnie. Uczniowie byli na tychże stancjach nadzorowani przez młodzież starszą (z kl. IV), która też zobowiązana była do udzielania młodszym kolegom pomocy naukowej. Odwiedzali stancje także dyżurujący nauczyciele.
      Niezadowolenie władz budziły wyjazdy dzieci ziemian kaliskich do szkół w Krakowie, Berlinie, Poznaniu czy Brzegu, zwłaszcza bez zezwolenia Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych, Duchownych i Oświecenia Publicznego. Zdecydowano także, iż mieszkańcy Królestwa mogli otrzymać paszporty na wyjazd do Rosji dla kontynuowania nauk w uniwersytetach rosyjskich pod warunkiem "Jeżeli w woysku rewolucyinem nie służyli i ieżeli żadna szczególna przeszkoda wyiazd ich tamować mogąca nie zachodzi"63.
      Bardzo ważnym wydarzeniem były ceremonie zakończenia roku szkolnego, odbywające się corocznie w trzeciej dekadzie lipca. W znaczący sposób podkreślały one rangę zakładu naukowego; jego rolę w środowisku, a także pozycję w strukturze organów państwa. Niezmiennie od 1833 r. po rok 1845 odbywały się one przy udziale zarówno wszystkich uczniów szkoły oraz Zgromadzenia Nauczycielskiego, jak też władz miejscowych i gości. Uroczystość rozpoczynała śpiewana przez młodzież msza solenna w kościele. Następnie uczniowie wraz z nauczycielami udawali się do gmachu szkolnego, gdzie w najbardziej reprezentacyjnej sali zwanej egzaminacyjną lub popisową odbywała się kolejna część ceremonii. Rozpoczynała ją najczęściej mowa inspektora szkoły Jana Borowicza, który przedstawiał stan szkoły i jej szczególne osiągnięcia "za rok upłyniony", dodając często znamienne akcenty. W 1838 r. w "Akcie uroczystym zakończenia nauk" czytamy: "Troskliwość i ojcowska pieczołowitość Rządu, Jego usilne starania w spełnianiu dobroczynnych zamiarów Najłaskawszego Monarchy, Ojca Naszego względem uszczęśliwiania ludów berłu Jego podległych, są przyczyną najzbawienniejszych skutków, szczególniej do moralnego wychowania młodzieży jako zasady pomyślności przyszłych pokoleń. Rozszerzenie i wzrost Instytutów Naukowych, najjaśniejszym tego dowodem. A przekonanie o chwalebnych skutkach dzisiejszego wychowania tak się upowszechniło, że z każdym rokiem wzrasta uczących się liczba. Nie wyliczając innych stan Szkoły Obwodowej Kaliskiej dowodnie to stwierdza"64. Czasem inspektora zastępował nauczyciel języka polskiego Sylwester Kinicki. Następnie z popisami w zakresie j. polskiego, łacińskiego, rosyjskiego, niemieckiego i francuskiego (po raz pierwszy w 1843 r.) występowali uczniowie. Czytali najróżniejsze utwory, w tym także własne i deklamowali niektóre wyjątki. Inni okazywali swoje "rysunki, prace z zakresu kalligrafii i mappy przez siebie robione" oraz "plany jeometryczne, karty jeometryczne, próby kalligrafii, prace rysunkowe".
      Brakuje w "Aktach Uroczystych" nazwisk popisujących się uczniów, za to dość często wymienia się nazwiska wychowanków nagrodzonych książkami i listami pochwalnymi. Zdarzało się także, że i pedagodzy popisywali się niejako przed ogółem zgromadzonych prezentując swoje rozprawy. I tak np. w 1834 r. ks. B. Borysowicz, nauczyciel j. rosyjskiego odczytał "rozprawę o potrzebie uczenia się tegoż języka Polakom", a w 1843 r. matematyk Jan Kluczewicz przedstawił pracę "O guście jako mierze umysłowego ukształcenia". Później następowała część uroczystości dla młodzieży najważniejsza - odczytanie listy uczniów nagrodzonych i promowanych. Inspektor szkoły przemawiał wówczas do nich "O obowiązkach tak teraźniejszych, jak i tych, które ich na przyszłość czekają", zachęcał nagrodzonych do wytrwałości w pracy i postępowaniu moralnym, wzywał innych do naśladowania. Następnie wychowankowie śpiewali pieśni i kantaty W. Stolcego, W. A. Millera, J. Wolframa, J. Haydna (Stworzenie świata), P. Rejssigera, A. Romberga, hymn Boże chroń cara, pieśń Jak pełen chwały jest Pan Bóg w Syjonie. Dyrygował Karol Lange "upoważniony nauczyciel śpiewów dla Miasta Kalisza", a śpiewano z towarzyszeniem "miejscowej muzyki". Intencją owych produkcji wokalnych było "uproszenie Boga o najdłuższe i najpomyślniejsze panowanie Najjaśniejszego Mikołaja, Cesarza Wszech Rossyi, króla polskiego, najłaskawiej panującego i Najjaśniejszej jego familii".
      Zakończenie uroczystości odbywało się w kościele, dokąd powtórnie udawano się. Śpiewano tam hymn dziękczynny za szczęśliwie ukończony rok szkolny. Następnie młodzież wracała do swoich klas, a po odebraniu cenzur rozjeżdżała się do domów rodzinnych na wakacje.

WYŻSZA SZKOŁA REALNA (1845-1862)

      Rozwój oświaty realnej, sygnalizowany już w ustawie z 1840 r. wszedł w stadium realizacji w 1845 r. Uznano, że należy zmniejszyć liczbę polskich szkół filologicznych, a przez to także ograniczyć liczbę Polaków studiujących w uniwersytetach rosyjskich i w innych wyższych zakładach Cesarstwa. Postanowienia te mogły przyczynić się także do zmniejszenia się dopływu do szkół wyższych zwłaszcza młodzieży uboższej. W dużym jednak stopniu regulatorem takich przekształceń szkolnictwa był postępujący rozwój przemysłu. Dodatkowe przepisy do wymienionej ustawy, zatwierdzone 27 marca 1845 r. polecały zredukowanie ilości szkół powiatowych do rozmiarów minimalnych, a przede wszystkim przekształcenia tych placówek w powiatowe szkoły realne o kierunku technologicznym, agronomicznym lub handlowym. Polecenia dotyczyły także ograniczenia liczby gimnazjów filologicznych (w każdej guberni poza warszawską mogło istnieć tylko jedno). Zlikwidowane gimnazja miały podjąć pracę jako wyższe szkoły realne. W rezultacie decyzji Kuratora Warszawskiego Okręgu Naukowego doszło do utworzenia w 1845 r. w Królestwie Polskim dwóch takich szkół - w Kielcach i Kaliszu. W 1849 r. utworzono trzeci tego typu zakład - w Szczebrzeszynie, działał on jednak tylko do 1852 r. "Z początkiem b.r. szkolnego [1845/1846 - przyp. aut.] wskutek Najwyższej Woli Szkoła w Kaliszu na Szkołę Wyższą Realną z dążnością technologiczną o 6 klasach zamienioną została"65. Powołanie jej do życia na bazie nie gimnazjum filologicznego, a powiatowej Obwodowej Szkoły Filologicznej było znacznym wyróżnieniem dla oświaty kaliskiej. Dążenia kaliszan do posiadania placówki na wyższym poziomie, wynikające z ambicji mieszkańców, zrealizowano opierając się na bazie przemysłowej miasta, która dawała podstawy dla powołania eksponowanej szkoły. "Kalisz, niegdyś miasto wojewódzkie, stanowił dość ważne centrum przemysłu włókienniczego i bawełnianego. W 1849 r. liczył 12 tys. mieszkańców"66.
Szkoła oprócz ogólnego wykształcenia na poziomie średnim dawała przygotowanie chemiczno-technologiczne, zorientowane głównie na zapewnienie kadr dla miejscowego przemysłu włókienniczego. Fakt, że była to jedyna placówka tego typu dla całego Królestwa, świadczył o jej znaczeniu. Kielecka miała profil technologiczno-górniczy.
      W pierwszym roku istnienia uczelni kaliskiej otwarto tylko cztery niższe klasy. Uczniom, którzy dotąd znajdowali się w szkole filologicznej (trzy wyższe oddziały) umożliwiono dokończenie nauki w latach następnych. "Z każdym następnym rokiem przybywała jedna klasa, do zupełnego skompletowania szkoły. Również i klasy szkoły powiatowej filologicznej stopniowo były zamykane; tak że dopiero w roku szkolnym 1848/1849 znikł wszelki ślad szkoły poprzedniej. Do tego czasu działały jakoby jednocześnie dwie szkoły i cały tym sposobem sformowany zakład zostawał pod kierunkiem inspektora szkoły wyższej realnej, którym był od roku 1845/1846 do 1853/1854 p. Karol Beithel, a następnie do 1860/1861 p. Sawin"67.
      Liczba wychowanków wynosiła przeciętnie ok. 300, a klasy Uczyły 30-45 uczniów. W roku nauki 1845/1846 uczyło się w szkole 192 osób w klasach realnych i 121 w filologicznych b. szkoły powiatowej. W 1861 r. w obydwu wyższych uczelniach realnych w Królestwie pobierało naukę 810 uczniów68.
      Kurator Warszawskiego Okręgu Naukowego Paweł Muchanow pisał w sprawozdaniu do władz ministerialnych w Petersburgu w 1856 r., że Wyższa Szkoła Realna w Kaliszu kształci przeważnie synów ziemian i urzędników. "Zamiana tych zakładów na szkoły ściśle specjalne skłoniłaby wielu uczniów do ich opuszczenia"69. Był bowiem przygotowywany projekt (z dnia 29 marca 1851 r.) według którego wyższe szkoły realne miały być przekształcone w placówki zawodowe o określonych kierunkach kształcenia. Ich absolwenci nie mieli być przyjmowani do służby urzędniczej. Byłoby to równoznaczne ze zdecydowanym obniżeniem poziomu nauczania. Do realizacji tego programu jednak nie doszło i szkoła kontynuowała swoją działalność do 1862 r.
      Program nauczania w latach 1845-1862, realizowany na 32 godzinach lekcyjnych tygodniowo obejmował następujące przedmioty: religię (w zależności od wyznania ucznia: rzymsko-katolicką, ewangelicką lub prawosławną), język rosyjski (26 godzin tygodniowo we wszystkich sześciu klasach), język polski (16 godzin tygodniowo, tj.: w kl. I - 4 godziny, II - 4, III - 4, IV - 2 a w V - l i VI - l)70, j. niemiecki - 15, język łaciński (wprowadzony w roku szkolnym 1856/1857 jako przedmiot nadobowiązkowy), arytmetykę z buchalterią - 18 godzin, geometrię - 10, kaligrafię - 10, rysunki - 10, trygonometrię i sekcje koniczne - 4, algebrę - 5, technologię chemiczno-mechaniczną - 10, geometrię opisującą - 4, wiadomości z historii powszechnej - 4, geografię matematyczną - 10, fizykę ogólną - 4, chemię ogólną - 4, zoologię - 2, botanikę - 2, mineralogię - 3, mechanikę ogólną - 3, wiadomości z nauk przyrodzonych i higieny - 1371. Dodatkowym przedmiotem nieobowiązkowym była muzyka. Zajęcia z niej odbywały się raz w tygodniu w godzinach popołudniowych. Prowadzili je Franciszek Sołdraczyński (do 1855 r.) i Józef Pichelski (do 1862 r.). Szkolna orkiestra i chór wypełniały szczególnie uroczyste wydarzenia tego zakładu.
      Zdecydowanie złe było zaopatrzenie uczniów w podręczniki z większości przedmiotów, zwłaszcza w klasach starszych. Odbijano teksty wykładów, przepisywano ich fragmenty. Nauczyciele korzystali z literatury zalecanej odpowiednimi instrukcjami. W większości były to jednak pozycje trudno dostępne, w językach obcych. Jedynymi książkami w j. polskim były Zasady algebry Bourdona, Początki trygonometrii płaskiej M. Poplińskiego, Zasady botaniki i fizjologii roślinnej Sz. Pisulewskiego, Rys chronologiczno-historyczny państw nowożytnych A. Zdanowicza, Historia powszechna dla szkól niższych, realnych i gimnazjalnych A. Poplińskiego.
      Ważnym elementem procesu dydaktycznego było zwiedzanie fabryk i innych zakładów przemysłowych, głównie jednak związanych z branżą włókienniczą, gdzie uczniowie mogli bezpośrednio śledzić przebieg procesów technologicznych. Zaznajamiano ich z włókiennictwem i farbiarstwem na lekcjach technologii chemiczno-mechanicznej, które odbywały się w klasach IV, V i VI. W 1848 r. urządzone zostało laboratorium chemiczne, było ono czynne do końca istnienia szkoły72. Kontynuowała swą działalność biblioteka i "muzeum" szkolne, które gromadziło przede wszystkim pomoce naukowe m.in. modele, przyrządy, minerały itp. Kontrola efektów pracy dydaktyczno-wychowawczej była systematyczna i dość częsta. Uczniowie otrzymywali cenzury co 1-1,5 miesiąca. Czas oceniania precyzyjnie odnotowywano w dziennikach lekcyjnych; stopnie okresowe wyrażano cyframi arabskimi (2, 1, 3, itp.), przy rocznych dodawano jeszcze ułamki dziesiętne (np. 4,25 lub 2,35 czy 2,40 i 3,75). W dziennikach lekcyjnych sporządzano także zestawienia not za każdy okres odrębnie73.
      Egzaminy promocyjne i końcowe odbywały się komisyjnie. W komisji znajdowali się dwaj nauczyciele i inspektor. Dodatkowe wymagania stawiano uczniom kl. IV. Ukończenie bowiem czterech oddziałów wyższej szkoły realnej było równoznaczne z uzyskaniem wykształcenia na poziomie powiatowej szkoły realnej, co niektórych uczniów już w pełni zadowalało. By uzyskać patent, czyli świadectwo maturalne, uczniowie VI klasy zdawali egzamin końcowy, początkowo z 21 przedmiotów, później (od 1856 r.) z 19. Ponieważ każdego przedmiotu pytano innego dnia, egzaminy ciągnęły się trzy tygodnie, co zapewne stanowić musiało dodatkową trudność. Poprawki zdawano we wrześniu i w październiku.
      Zachowanie uczniów poddane było nieustannej kontroli. Dbano nie tylko o poprawne postawy moralne, ale i o kształtowanie szczególnie wartościowych cech osobowości. Odnotowane ówczesne przewinienia uczniów nie odbiegają zbytnio od obecnych problemów wychowawczych. K. Stefański pisał: "W klasach niższych podlegali chłopcy karze najczęściej za nieuwagę, niedbalstwo, swawolę, kłamstwo, spóźnianie się na lekcje, opuszczanie nabożeństw w kościele, bijatyki, chowanie się pod ławki w czasie lekcji itp. [...], w klasach wyższych przewiny były już poważniejsze: zarozumiałość, zuchwalstwo, noszenie nieprzepisowych krawatów". Karano też za uczesanie "po kobiecemu", na co władza szkolna szybko reagowała, nakazując woźnemu włosy od ręki "spuszczać" tj. obcinać, bądź w kancelaryi, bądź na korytarzu szkolnym. Odsiadywano "kozę" za fanfaronadę po mieście, za odwiedzanie "handlów", za palenie fajek i "sygar", zawieranie niestosownych przyjaźni itp."74 Niektórzy uczniowie dowcipnie omijali zakaz noszenia długich włosów przedkładając władzom szkolnym zaświadczenia lekarskie stwierdzające m.in. szkodliwość strzyżenia "przez wzgląd na cierpienia oczu"75. Według Smogorzewskiego specjalistami od wymierzania kar cielesnych byli dozorcy szkolni, zwani też "pedlami", "często w szkole praktykującymi"; Antoni Szałowski (Szołowski) i Fryderyk Nettyn.
      Uczniów pilnych i wzorowo się sprawujących nagradzano. Otrzymywano nagrody za wyniki ogólne, bądź za osiągnięcia w wybranych przedmiotach np. w języku rosyjskim, rysunkach, pochwały za "przykładanie się do nauki śpiewu kościelnego". "Złota Księga" Kaliskiej Szkoły Realnej rejestrująca wszystkich wyróżnionych uczniów zawiera tylko jedną informację o przyznaniu srebrnego medalu. Z akt wynika, że otrzymał go za rok szkolny 1859/1860 Stefan Thiema - uczeń kl. VI. W 1857 r. miała miejsce reforma przepisów o nagrodach dla uczniów. Wprowadzono medal srebrny jako wyróżnienie Rady Wychowania Publicznego dla tych uczniów, którzy "odznaczają się postępem w nauce języka rosyjskiego, napisali zadowalająco rozprawę na temat z technologii lub chemii"76. Brak jest informacji co do pobierania przez wychowanków Wyższej Szkoły Realnej w Kaliszu stypendiów rublowych wprowadzonych także we wrześniu 1857 r. Stypendia wypłacano w wysokości po 100 rs. (dla biednych) i po 150 rs. (dla wyróżniających się w naukach matematycznych i technicznych); przeznaczono na nie w Królestwie 22.500 rs.
      Rygor szkolny podkreślał jednakowy uniform uczniów, granatowe mundury "zapinane na dwa rzędy guzików posrebrzanych z kołnierzem wysokim amarantowym i tegoż koloru lampasem u czapki"77. Nakrycia głowy były numerowane, a numery zapisane w dzienniku lekcyjnym. Wszelkie wyjścia poza szkołę odbywały się w sposób zorganizowany, parami, przy czym były one ustanawiane na przeciągu całego roku szkolnego i również wpisywane do dziennika. Obecność na zajęciach lekcyjnych skrzętnie odnotowywano. Młodzież obowiązywało codzienne uczestnictwo w porannym nabożeństwie, a przed świętami wielkanocnymi trzy dni rekolekcji, wolne od zajęć lekcyjnych. Władze zobowiązywały nauczycieli, aby odbywali spowiedź wraz z uczniami oraz wspólnie przystępowali do komunii Podobnie postępowano przed świętami Bożego Narodzenia.
      Życie pozalekcyjne wypełniały spacery, spotkania, uczestniczenie w życiu kulturalnym miasta. Inspiratorem wielu niedzielnych spotkań młodzieży, także we własnym domu, był doktor Walenty Stanczukowski, były sztabslekarz byłych Wojsk Polskich. "Tematami rozmów i roztrząsań były zagadnienia społeczne, czytanie mistrzów słowa polskiego, niekiedy teatr amatorski, tańce, w lecie przechadzki"78. Atmosfera koleżeńskich spotkań zapewne nie pozostała bez wpływu na aktywność uczniów w wydarzeniach 1848 r. i lat 1861-1863.
      W Wyższej Szkole Realnej w Kaliszu w latach 1845-1862 uczyło łącznie 35 pedagogów. W okresie tym można było zaobserwować dość znaczną płynność kadry. Roczna gaża w latach 1845-1849 wynosiła dla inspektora - 600 rubli, dla nauczycieli od 45 rs (w przypadku osób zatrudnianych w małym wymiarze godzin) do 450 rs (tyle zarabiał wykładowca języka rosyjskiego). W 1849 r. wynagrodzenie nauczycieli uległo podwyżce, po której pensja inspektora wzrosła do 900 rs, natomiast pedagogów od 90 do 750 rubli. Na wysokość gaży w zdecydowany sposób wpływał wymiar godzin danego przedmiotu, jak i staż pracy. Niewątpliwie cześć wynagrodzenia pochodziła z opłat uczniowskich, ponieważ nauka była płatna, a świadczenia roczne wynosiły początkowo w klasach młodszych - 4 rs, w klasach starszych - 8, by od roku szkolnego 1851/1852 wzrosnąć w klasach starszych do 15, a w młodszych do 8 rubli.
      Placówką zarządzali inspektorzy. Pierwszym inspektorem Szkoły Wyższej Realnej był b. inspektor Obwodowej Szkoły Filologicznej Jan Borowicz (po 1 marca 1846 r. przeniesiony do Białej). Kolejnym Karol Beithel (od 1 marca 1846 r. do 1 marca 1855 r., kiedy przeszedł do Piotrkowa) i wreszcie w latach 1855-1861 Aleksander Sawin, którego zastąpił ks. Józef Herbich zatrudniony na tym stanowisku w charakterze pełniącego obowiązki. Cechą tego zakładu był jego polski charakter, serdeczne stosunki pedagogów z młodzieżą, twórcza atmosfera pracy. Uczniowie ufundowali m.in. stypendium imienia ulubionych nauczycieli: Kowalskiego i Dąbrowskiego. Szczególnie podkreślano postawę inspektora szkoły - radcy dworu Karola Beithla, filozofa i historyka, znakomitego pedagoga. Tak wspomina go Roman Plankiewicz: "Gorąca chęć dopomagania młodzieży ożywiała go na każdym kroku. Ileż to razy dosłownie z ulicy zabierał uczniów do siebie, zwłaszcza biedaka, o którym wiedział, że nie jest w stanie opłacić korepetytora, a brak jego własną mu zastępował pracą. Iluż to uczniów przygarnął do siebie bezinteresownie dając im pomoc naukową, stół, mieszkanie, a niekiedy i opiekę rodzicielską. Gdy odwiedzał stancję, a od tego obowiązku nie powstrzymywały go ani znużenie po pracy całodziennej ani pora spóźniona - wtedy zasiadał przy jednym stole z uczniami, wypytywał każdego, czy w zadanych lekcyach nie znajduje trudności i nieraz, uzupełniając niedokładności wykładu lub dopomagając słabemu ucznia pojęciu, rozpoczynał wyjaśnianie napotykanych trudności"79. I dalej: "Z pod [!] jego kierunku wychodziła młodzież rozwinięta umysłowo, moralnie nie skażona, przejęta poczuciem swych obowiązków, szanująca naukę i wspomnienie szkoły. Gdy inni rygor szkolny utrzymywali grozą - on do tego samego dochodził miłością"80. Gdy zmarł (w Piotrkowie) przez 3 dni w Kaliszu rozbrzmiewały dzwony kościołów wzywające na modlitwę za spokój jego duszy. Pamięć o nim uwieczniono wmurowaniem epitafium z jego portretem w kościele św. Józefa. Wychowankowie boleśnie, odczuli śmierć Beithla. Uczczono go wieloma wspomnieniami, a przez kolejnych pedagogów kierujących szkołą stawiany był jako przykład.
      Rządy inspektora rosyjskiego Aleksandra Sawina miały już inny charakter. Postępująca rusyfikacja szkolnictwa nie znalazła jeszcze wówczas żadnego szczególnego odbicia w warunkach kaliskich. Nie lubiany przez uczniów utrzymywał całkowicie polski zespół pedagogów, który zgodnie ze słowami Plenkiewicza "odznaczał się rzadkim doborem ludzi tak pod względem uzdolnienia naukowego jak i ducha koleżeństwa"81.
      W latach 1845-1862 w szkole uczyło 38 nauczycieli. Do najwybitniejszych należeli: polonista Sylwester Kinicki, matematycy - Jan Kluczewicz, Cyprian Laudyn, Ignacy Kowalski oraz nauczyciel religii ks. Józef Herbich. Szkoła zatrudniała także przedstawicieli sztuk pięknych Tytusa Maleszewskiego i jego zastępcę Stanisława Barcikowskiego - absolwentów Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie, którzy dawali lekcje rysunku, a swą aktywnością artystyczną przyczyniali się także do kształtowania u uczniów postaw estetycznych.
      S. Kinickiemu, z pewnością swemu najbardziej ulubionemu nauczycielowi, uczeń Adam Asnyk poświęcił wiersz Z powinszowaniem Imienin:

Ty, co się w miejsce ojca nami opiekujesz, 
Co młodociane serca do dobroci kierujesz, 
Co zasiewasz je wiarą tak jak ziarnem pole, 
Wypleniasz złe nałogi jak szkodliwe kąkole, 
Kształcisz umysł nauką, szczepisz wiadomości, 
Obudzasz wszystkie władze, co były uśpione, 
Przyjm w dowód mojej nigdy niezgasłej wdzięczności, 
życzenia proste, serca popędem wiedzione
82.

      Wśród wychowanków, którzy opuścili mury kaliskiej uczelni, odnotować można niemało wybitnych nazwisk. Świadczy to o wysokim poziomie szkoły. Kształcili się tu przedstawiciele młodej burżuazji (często niepolskiego pochodzenia) - August Repphan, Wilhelm Schner, Karol Weigt. Wychowankiem był też Stefan Giller ("Stefan z Opatówka") - poeta, od roku szkolnego 1862/1863 nauczyciel języka polskiego w gimnazjum kaliskim, poprzednio archiwista kaliski, jako uczeń wielokrotnie nagradzany i wyróżniany m.in. za postępy w języku rosyjskim. Bratem Stefana był Agaton Giller, przywódca obozu "Czerwonych" w powstaniu styczniowym 1863 roku, członek Rządu Narodowego, absolwent Szkoły Obwodowej Filologicznej. Parczewski wspomina Stefana Gillera jako nauczyciela, który wywarł na nim najsilniejsze wrażenie. "Sam poeta piszący pod pseudonimem Stefan z Opatówka, skąd był rodem, poetyckiego swego ducha wlewał w wykłady, zwłaszcza poetyki. Mówił z pamięci przepięknym językiem polskim, z wielkim przejęciem dla przedmiotu, z czcią dla naszych wielkich, których utwory, jako przykłady rodzajów poetyckich dla deklamacji umiał doskonale dobierać. Głos miał dźwięczny, donośny. W ogóle wykłady jego przykuwały uwagę uczniów"83. Do absolwentów należał też Adam Asnyk, który pisał: "W 1849 roku oddali mnie rodzice do Wyższej Szkoły Realnej w Kaliszu i tym sposobem powróciłem do rzeczywistego życia przez wpływ nauczycieli i koleżeństwa. Zapomniałem o poezji, uczyłem się chciwie, szczególniej matematyki i nauk przyrodniczych. Jakkolwiek chorobliwy stan zdrowia przeszkadzał mi nieco w nauce, jednak przechodziłem zawsze z nagrodą lub listem pochwalnym z klasy do klasy i w roku 1853 zdałem egzamin dojrzałości i otrzymałem tzw. patent"84. Dodać trzeba, że poeta został przyjęty do szkoły w 1849 r. do kl. III. Ważne miejsce w grupie wychowanków zajęli trzej bracia - Chodyńscy - Adam, Zenon i Stanisław. Zenon i Stanisław byli historykami Kościoła, natomiast Adam swą historyczną twórczość poświęcił rodzinnemu miastu - Kaliszowi. Obok nich wyróżnił się badacz ustroju dawnej Polski Aleksander Rembowski - autor takich prac jak Konfederacja i rokosz czy Historia Pułku Szwoleżerów. Wybitnymi prawnikami zostali Seweryn Tymieniecki (archeolog i numizmatyk), Maksymilian Poznański, Franciszek Rapacki. Do szkoły tej uczęszczali również: Karol Melcer (późniejszy nauczyciel muzyki, ojciec Henryka), Alfons Hurtig i Juliusz Mittwoch (znani potem jako kaliscy księgarze), Karol Wilhelm Hindemith (wydawca). Ukończyli ją także Konstanty Księski (ksiądz i późniejszy nauczyciel kaliskiej szkoły) i Adam Wierusz-Kowalski (malarz pejzażysta). Z tego grona wywodzą się i późniejsi, znakomici lekarze m.in. Józef Peschke, Juliusz Merkel (współorganizator Kaliskiego Towarzystwa Lekarskiego), Henryk Dobrzycki (założyciel pierwszego w Polsce sanatorium przeciwgruźliczego w Mieni) i Adam Drozdowski (długoletni prezes Kaliskiego Towarzystwa Lekarskiego, lekarz ubogich). Jednym z absolwentów był Marceli Nencki - lekarz, chemik, fizjolog, autor wielu prac z zakresu chemii organicznej, fizjologii i bakteriologii. Jego zasługą jest m.in. ustalenie budowy hemoglobiny i chlorofilu.
      Z inicjatywy byłych uczniów szkoły 6 maja 1899 r. odbył się zjazd rocznicowy wychowanków z lat 1858-1863. Odbył się on w Warszawie, gdzie osiedliło się wielu młodych absolwentów. W szkole realnej uczyły się także dzieci jej nauczycieli. W "Złotej Księdze" można znaleźć nazwiska Kluczewiczów, Laudyna, Kinickich, Sawina, Modlą, Kowalskich, Kirchnera, a z pewnością uczniów takich było więcej, bo wymieniano tam tylko nagradzanych.
      Młodzież aktywnie uczestniczyła w wydarzeniach powstańczych, co nie pozostawało bez wpływu na jej losy indywidualne i losy szkoły. W 1848 r. żywo zareagowano na rewolucyjne wrzenie Europy i powstańczy zryw Wielkopolan. "Od marca roku owego 48-go poczęły, nie bacząc na kordony graniczne - przedzierać się i napływać falą nieprzebraną, kraj cały zalewając, wiadomości zgoła niecenzuralne [...], zadrżały serca! bo oto w Paryżu wybuchła rewolucya, ogłoszono Republikę! Kolonia, Hamburg, Monachium zrewoltowane! W Wiedniu - rewolucya, lud na ulicach wykrzykuje: Niech żyją Polacy! a arcyksiążę Jan oświadcza: "Babka moja i król Fryderyk dzieląc Polskę popełnili ciężki grzech. Podział ten jest największym nieszczęściem Europy"85. Odrodziły się nadzieje ze zmianą politycznego losu, na odzyskanie niepodległości. Odzewem było nielegalne przekroczenie granicy pruskiej przez kilku (prawdopodobnie 6) uczniów Kaliskiej Szkoły Realnej. Próba zaciągnięcia się do polskich wojsk powstańczych w Pleszewie zakończyła się niepowodzeniem. 8 kwietnia 1848 r. uczelnię zamknięto. Zgodnie z decyzją władz z 8 czerwca 1849 r. odbyły się egzaminy końcowe dla kończących naukę, a 250 wychowanków zostało promowanych do klas wyższych. Czasowe wykonywanie funkcji przez szkołę nie było równoznaczne z wznowieniem przez nią działalności. Była ona bowiem zamknięta do 17 października 1849 r. Później "na nowo otwartą została, atoli cały skład nauczycielski przez cały czas zamknięcia szkoły dla młodzieży pozostawał bez przerwy na etacie"86.
      Koniec lat pięćdziesiątych przyniósł w Królestwie Polskim znaczne ożywienie społeczne. Podnoszono hasła reform społecznych w państwie. Ujawniały się także nie zrealizowane dotąd hasła niepodległościowe. Warszawskie wystąpienia antyrządowe w początkach 1861 r. ujawniły ostrość konfliktu politycznego z caratem. Kaliskim odzewem stały się protestacyjne nabożeństwa żałobne, manifestacje przed siedzibami urzędów (5 i 8 marca 1861 oraz 21 czerwca 1861 i 12 sierpnia 1861 r.). Znany jest przykład nabożeństwa patriotycznego w kościele Franciszkanów, podczas którego młodzież szkół kaliskich niosła symboliczny wieniec cierniowy z palmą. Protesty narodowe miały miejsce pod kamienicą Izydora Dąbrowskiego, pod pałacem Trybunału Cywilnego, pod oknami naczelnika okręgu kaliskiego Jana Arnstronga i przed mieszkaniem inspektora szkoły Aleksandra Sawina. Głównymi uczestnikami i współorganizatorami akcji byli uczniowie Wyższej Szkoły Realnej - Ksawery i Marian Wołowscy, Oszczeklina, Czesław Biernacki, Michał Gałczyński, Benon Rącicki87. 22 kwietnia 1861 r. "wskutek nieporządków" zakład zamknięto. "W Kaliszu - pisał wizytator warszawski Jan Papłoński - w miejscowej szkole wyższej realnej rzucili się (uczniowie przyp, aut.) na znienawidzonego przez nich inspektora szkoły Aleksandra Sawina i wypchnęli go za drzwi..."88.
      Prawdopodobnie wybito też okna w jego mieszkaniu. Wymieniony Jan Papłoński przybył do Kalisza na polecenie ówczesnego dyrektora Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego margrabiego Aleksandra Wielopolskiego, celem ukarania sprawców zajść. Za winnych uznano nie tylko uczniów i inspektora Sawina, ale także szczególnie przez wychowanków nie lubianego nauczyciela języka rosyjskiego Pantaleona Przystanowskiego (przybył on w roku szkolnym 1858/1859, od 1859/1860 roku pełnił obowiązki pomocnika (zastępcy) inspektora). "Wizytacja Papłońskiego w Kaliszu potwierdziła, że uczniowie tamtejsi rzeczywiście masowo uczestniczyli w zatargu z miejscowymi władzami szkolnymi. Wprawdzie według oceny wizytatora zastępca inspektora szkoły sam dał powody do rozruchów, niemniej jednak polecił zamknąć szkołę i rozpuścić uczniów. Niezależnie od tego postanowił usunąć ze szkoły 23 najbardziej krnąbrnych uczniów, a pozostałym podobnie jak w Radomiu oświadczono, że z początkiem nowego roku szkolnego będą mogli być ponownie przyjęci, wpisani na listę uczniów, ale pod warunkiem iż okażą świadectwa dobrego sprawowania się i złożą przepisany egzamin. Równocześnie Papłoński wystąpił z wnioskiem, ażeby zarówno inspektora szkoły Sawina, jak i jego zastępcę Przystanowskiego do czasu reorganizacji szkoły zawiesić w obowiązkach"89.
      Być może, że na żądanie wizytatora sporządzony został wówczas (w kwietniu 1861 r.) dokładny wykaz uczniów Wyższej Szkoły Realnej zawierający niektóre dane dotyczące klasy, wieku, pochodzenia, postępów w nauce wraz z numerem stancji90. Niekompletność adnotacji nie pozwala na wyciągnięcie wniosków, warto jednak zauważyć, że dopiski "czasowo wydalony" mogą stanowić informację o udziale wymienionego ucznia w manifestacjach. W listopadzie 1861 r. wychowankowie wyższych klas zostali dopuszczeni do końcowych egzaminów "na patenty", a następnie rozporządzeniem Dyrektora Głównego Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego z dnia 8/20 stycznia 1862 r. szkołę ponownie otwarto. Do zarządzania nią powołano czasowo ks. Józefa Herbicha - nauczyciela religii. Od 20 maja 1862 r. funkcję tę przejął matematyk Jan Kluczewicz. Rok szkolny 1861/1862 trwał tylko 6 miesięcy. Kolejny - rozpoczęto już w siedmioletnim Gimnazjum Filologicznym.
      Administracyjne decyzje nie były w stanie całkowicie stłumić narodowej świadomości i dążeń niepodległościowych. W 1862 r. kancelaria Kuratora Okręgu Naukowego Warszawskiego odnotowała: "Uczeń klasy czwartej gimnazjum kaliskiego Bronisław Kęszycki na śpiewanie niedozwolonego hymnu w dniu 29 października 1862 roku na chórze w kościele w Błaszkach został z gimnazjum wydalony". W obronie kolegi stanęła klasa VI i przestała na znak protestu uczęszczać do szkoły. Wydalono wówczas z gimnazjum: Władysława Brzezińskiego, Aleksandra Borowskiego, Maksymiliana Choińskiego, Józefa Czartkowskiego, Kazimierza i Tadeusza Gustowskich, Bronisława Lutostańskiego, Józefa Nenckiego, Stanisława Rydzawskiego, Juliana Trzebuchowskiego, Leonarda Piaseczyńskiego, Józefa Strusińskiego i Apolinarego Welczowskiego. Zarówno Bronisław Kęszycki jak i jego solidarni przyjaciele zostali następnie z powrotem przyjęci do szkoły.
      Wybuch powstania styczniowego w 1863 r. także nie pozostał bez wpływu na patriotyczne postawy młodzieży. Chlubną kartę w jej dziejach stanowi udział tak znakomitych absolwentów jak A. Asnyk czy A. Giller w składzie powstańczego Rządu Narodowego. Aktualnie ucząca się młodzież w zdecydowany sposób poparła powstanie, do udziału w nim przystąpiło wielu uczniów. Cała klasa VII zasiliła szeregi, z kl. II do oddziałów Lutticha w Zagórowie próbowali się dostać Kazimierz Kokczyński, Piwoński, Turkiewicz, Wojciech Iłowiecki, Roman Pikulski, Kacper Korycki, Stanisław Kobierzycki, Stanisław Kidaszewski i Aleksander Bogdan. "Powstańczy zaciąg" skończył się jednak w stawiszyńskim ratuszu, skąd pojmani zostali odesłani "extra pocztą" do Kalisza. "Trzy doby przesiedzieli w gimnazjalnym karcerze. Czwartego dnia na popisowej sali, wobec całego Gimnazjum zebranego z rozkazu Gubernatora Bellegarde odbierają dwanaście plag. Przy wejściu koledzy salutują uczniom-powstańcom po wojskowemu"91. Wydarzenia te powodują kolejne zamknięcie szkoły (na okres od stycznia 1863 r. do stycznia 1864 r.). Represje popowstaniowe w zasadzie szkołę ominęły. Stało się tak dzięki m.in. postawie wojennego naczelnika powiatu kaliskiego wymienionego już gen. Bellegarde, który sprzyjał Polakom i przyczynił się do umorzenia śledztwa. Wśród późniejszych weteranów powstania styczniowego wymieniano najczęściej nazwiska Maksymiliana Choińskiego - w latach 1862-1863 ucznia kl. VI i Alfonsa Parczewskiego w roku szkolnym 1862/1863 ucznia kl. V.

GIMNAZJUM FILOLOGICZNE (1862-1866)

      l października 1862 r., a więc w trakcie przedpowstaniowego wrzenia narodowego, szkoła po raz kolejny zmieniła profil. Dotychczasowy realny kierunek szkolnictwa średniego nie zaspokajał rosnących ambicji polskiego społeczeństwa. Jednym z wyrazicieli takich postaw był margrabia Wielopolski, mianowany dyrektorem, niezależnej od Ministerstwa Oświecenia Publicznego w Petersburgu, Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Pozwoliło mu to na przeforsowanie przygotowywanej pod jego kierunkiem Ustawy o wychowaniu publicznym w Królestwie Polskim. Większość przepisów nowej Ustawy nie weszła w życie, natomiast reorganizacja szkolnictwa średniego rozpoczęła się wraz z nowym rokiem nauki 1862/1863.
      Szkoły średnie dzieliły się na pięcioklasowe powiatowe i siedmioklasowe gimnazja. Te ostatnie placówki przyjęły kierunek filologiczny, co było równoznaczne ze znacznym ograniczeniem zakresu przedmiotów matematyczno-przyrodniczych i wprowadzeniem dużej ilości godzin jeżyków obcych. Szkoła kaliska zaakceptowała taki właśnie program. Osiągnięciem ustawy było nadanie czysto polskiego, narodowego charakteru. Na czele kaliskiego gimnazjum stanął rektor Piotr Żebrowski, a jego zastępcą został Jan Kluczewicz, który w latach 1864-1867 pełnił obowiązki rektora. Byli to ostatni Polacy na stanowiskach kierowniczych. Wykłady odbywały się w języku polskim i obejmowały 14 przedmiotów obowiązkowych tj.: religię, języki: polski, rosyjski, niemiecki, łaciński i grecki oraz matematykę, fizykę z kosmografią, historię powszechną, historię Rosji i Polski, geografię powszechną, geografię Cesarstwa Rosyjskiego i Królestwa Polskiego. W celu odsunięcia młodzieży od tendencji patriotycznych zwiększono wymagania programowe i dyscyplinę, co jednak nie zapobiegło aktywnej działalności politycznej wielu wychowanków.
      W starszych klasach wprowadzono wykłady podkreślające obowiązujący porządek prawny. Po upadku powstania styczniowego program gimnazjum uległ zmianie i jak to podaje "Kaliszanin" z 1875 r. obejmował: religię, języki: polski, rosyjski, niemiecki, francuski, łaciński, grecki oraz logikę, arytmetykę, geometrię prostokreślną i kulistą, geometrię wykreślną "opisującą", geometrię analityczną, fizykę, chemię, historię naturalną, geografię fizyko-matematyczną, geografię powszechną, historię powszechną, historię polską, rysunki, kaligrafię, śpiew i gimnastykę92.
W 1866 r. car zatwierdził nową ustawę dla szkół średnich w Królestwie. W zasadniczy sposób zmieniała ona zarówno ich charakter, jak i ustrój wewnętrzny oraz programy nauczania.

-------------------
Przypisy

45 Tamże, s. 61.
46 AP Kalisz, Szkoła Wojewódzka Kaliska, sygn. 6, s. 52. 
47 Tamże, s. 53.
48 Tamże, s. 53. 
49 Tamże, k. 50.
50 Historia wychowania, red. Ł. Kurdybacha, t. l, Warszawa 1967, s. 329.
51 Powody, jakie skłoniły do uzupełnienia przepisów karności szkolnej, z dodaniem Instrukcji dla tejże Zwierzchności, tudzież przepisów dla uczniów, Warszawa 1835 rok, s. 44, cyt. za L. Szymański, Higiena i wychowanie fizyczne w szkolnictwie ogólnokształcącym w Królestwie Polskim 1815-1915, Wrocław 1979, s. 98.
52 "Gazeta Handlowa i Przemysłowa" 1845, nr 46.
53 Miasto Kalisz w świetle opisu z 1845 roku, "Rocznik Kaliski" t 18, s. 274-275.
54 Na popis publiczny Szkoły Obwodowej Filologicznej w Kaliszu, 1840 r.
55 "Kaliszanin" 1874, nr 96, s. 405.
56 Akt uroczysty zakończenia biegu nauk w Szkole Powiatowej Filologicznej w 1843 r. Porządek Osób Zgromadzenia zawierający zacząwszy od Prorektora Imiona Nauczycielów, Kaznodziei i Wysłużonych. Ich Imiona i Oyczyznę, Wiek, lata w Zgromadzeniu, każdego Place w szkołach większych Kaliskich Wydziału Poznańskiego od Roku 1781 dnia l października, Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej w Kaliszu.
57 R. Gerber, Szkolnictwo Królestwa Polskiego w okresie międzypowstaniowym. Rozprawy z dziejów oświaty, t. 3, Wrocław 1960, s. 122.
58 Na akt uroczysty Szkoły Obwodowej Kaliskiej, mający się odbyć w sali szkolnej. Prześwietną Publiczność Imieniem Instytu zaprasza Inspektor, Warszawa 1834.
59 "Kaliszanin" 1874, nr 96, s. 405.
60 WAPK, Szkoła Wojewódzka w Kaliszu, sygn. 7 s. 9
61 Tamże, s. 9-10.
62 K. Konarski, Nasza szkołą, Warszawa 1932, cyt. za L. Szymański, Higiena, s. 72.
63 WAPK, Naczelnik Powiatu Kaliskiego 1818-1867, sygn. 180, k. 3.
64 Akt uroczysty zakończenia biegu nauk w Szkole Obwodowej Filologicznej w Kaliszu w 1838.
65 Tamże.
66 J. Miąso, Szkolnictwo Zawodowe w Królestwie Polskim w latach 1815-1915, Wrocław, Warszawa, Kraków 1966, s. 81.
67 "Kaliszanin" 1875, nr 10, s. 39.
68 J. Miąso, Szkolnictwo, s. 91.
69 Tamże, s. 89.
70 Zbiór przepisów administracyjnych Wydziału Oświecenia, cyt. za B. Kulka, Programy nauczania języka polskiego w szkole średniej w latach 1815-1872, Warszawa 1987, s. 380.
71 A. Massalski, Szkolą Wyższa Realna w Kielcach 1845-1862, "Rozprawy z Dziejów Oświaty" t. 26, 1984. Program nauczania w szkole kieleckiej chociaż realizowano w niej profil technologiczno-górniczy w swej podstawowej części był identyczny z programem szkoły kaliskiej.
72 "Kaliszanin" 1875, nr 10, s. 39.
73 WAPK, Wyższa Szkoła Realna, sygn. 2 "Cenzura uczniów klasy IV, w roku szkolnym 1859/1860.
74 K. Stefański, Kalisz w latach 1848-1861. Obrazy z przeszłości, Kalisz 1923.
75 L. Szymański, Higiena, s. 102.
76 "Kaliszanin" 1875, nr 10, s. 39.
77 Pamiętnik Zjazdu Wychowawców Szkól Kaliskich 8-9 wrzesień 1923, Kalisz 1923, s. 61.
78 K. Stefański, Kalisz w latach.
79 Tamże.
80 Tamże.
81 Tamże.
82 Materiały dla uczestników IX Zjazdu dat. Szkoły i Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. Adama Asnyka w Kaliszu wydam z okazji 200 facia Szkoły, Kalisz, wrzesień 1973, s. 41.
83 Tamże, s. 36.
84 M. Szypowska, Asnyk znany i nieznany, Warszawa 1971 r.
85 K. Stefański, Kalisz w latach.
86 "Kaliszanin" 1875, nr 10, s. 39.
87 Materiały dla uczestników IX Zjazdu, s. 23.
88 K. Poznański, Reforma szkolna w Królestwie Polskim 1862 rok, Kraków 1968, s. 65-66.
89 Tamże, s. 68.
90 Wykaz taki zawiera "Złota Księga" WAPK, Naczelnik Powiatu Kaliskiego, sygn. 804.
91 Materialy dla uczestników IX Zjazdu, s. 23.