Matka Boska

 
      W kaplicy pw. Męki Pańskiej kościoła, franciszkańskiego w Kaliszu, w głównym ołtarzu kaplicy, ponad obrazem Ukrzyżowanego, który jest kopią dzieła malarza Delarocha, umieszczony Jest niepozorny obraz Matki Boskie) z dzieciątkiem i przypominający obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Dzieje tego obrazu są bardzo ciekawe.
      W 1773 roku powołano w Kaliszu Komisję Dobrego Porządku, która dokonała przeglądu miasta i sporządziła protokół oględzin pod tytułem: "Wizyta Miasta J. M. M-ci Kalisza w roku Pańskim 1778 De Augusti przez dwóch Ichmościów Ślachty y Woźnego na Rekwizycyą ślachetnego Magistratu uczynione". Znajdujemy w nim opis jednej z dwóch głównych bram - Toruńskiej. A zaczyna się on tak: "Brama wszystko dobrze sporządzona i wybielona z odnowieniem herbów, wchodząc do miasta odmalowanych. Nad zwodem, za bramą zaraz, po obu stronach wymalowano dwa obrazy: jeden Najświętszej Matki Boskiej, a drugi Salvator mundi...".
      "Katalog Zabytków Sztuki w Polsce - Powiat Kaliski" z 1960 roku pisze o nim: "Obraz matki Boskiej z Dzieciątkiem, zwaną Kaliską, z około 1600 roku, w sukienkach srebrnych, umieszczony pierwotnie nad bramą Toruńską, od 1787 roku w kościele franciszkańskim." Konserwator zabytków w Kaliszu, autor jednego z pierwszych przewodników po mieście (1912), Józef Raciborski, oglądał go w 1920 roku l zanotował, że obraz obwieszony był orderami dawnej Polski, jako wotami.
      Jak ten obraz znalazł się w kaplicy kościoła franciszkanów, mówi taki oto opis: "Obraz Bogarodzicy u Kży Franciszkanów słynął niegdyś cudami. Umieszczony dawnemi czasy ponad jedną z bram miejskich, gdy takowa rozwaloną została, przeszedł w ręce prywatne i różnych miał właścicieli, aż przed kilku laty pewien kwestarz znalazł go w ubogim domu, a dowiedziawszy się skąd pochodzi, doniósł o tem władzy duchownej. Zakupiono obraz i umieszczono w zakrystii Kży Bernardynów, a następnie przeniesiono uroczystą procesją wobec tłumnie zebranego ludu do kościoła franciszkańskiego".
      Dziś, niegdyś słynący łaskami obraz, wisi jakby zapomniany, bez srebrnych sukienek i bez wotów. Przed kilkoma laty przeprowadzona została jego konserwacja i dlatego warto przypomnieć o nim wiernym, którzy odwiedzają kościół i kaplicę Męki Pańskiej.

Władysław KOŚCIELNIAK, ZK nr 23, 20 marca 1998 r.