Zapomniany zabytek

      Zapomnianym a także, niestety, zaniedbanym zabytkiem są resztki murów obronnych (o długości 1600 metrów) Kalisza średniowiecznego, jakie do początków XIX wieku otaczały miasto. W latach 1954 - 1984 dokonałem próby rekonstrukcji wyglądu miasta z okresu XVII-XVIII wieku. Jeszcze ze stojącymi murami i dwu przedmieściami.
      Pracę swoją oparłem na dość szczegółowym opisie powstałym w czasie wizytacji Komisji Dobrego Porządku w 1783 roku. Z tego opisu i wykonanej na jego podstawie makiety miasta (na zdjęciu) wynika, że w murach obronnych byty cztery bramy, w tym dwie główne: Wrocławska i Toruńska, i dwie o mniejszym znaczeniu: Łazienna i Piskorzewska. Ponadto było osiemnaście baszt łącznie z tymi, które stały w bramach lub przy bramach. Do dziś pozostało około 300 metrów murów tj. około 19 procent. l tak przy kościele franciszkanów (ślady), przy ul. Narutowicza około 22 m. - zapomniane i zaniedbane, odcinek koło Centrum Kultury i Sztuki - 75 m.- zadbane, w podwórku przy ul. Kadeckiej - 19 m. - zaniedbany, przy ul. A. Parczewskiego w podwórkach i na zapleczu katedry św. Mikołaja - 151 metrów - bardzo zaniedbane. Odcinek za katedrą był remontowany fatalnie, zapewne bez dozoru konserwatorskiego. Widać tam cegły różnego typu choć - niestety - nie typu gotyckiego. Miejsce to jest bardzo eksponowane i przynosi wstyd konserwatorom zabytków. Ściana wygląda jak stare, połatane portki. Ktoś próbował zamaskować te łaty, ale drabinki dla wijących się roślin ustawione zostały nie w tych miejscach, co potrzeba.
      Kalisz nie posiada nadmiaru zabytków, warto więc zwrócić baczniejszą uwagę na to, co jeszcze nam zostało, i to nie tylko w miejscach widocznych, ale także w brudnych podwórkach śródmieścia wojewódzkiego miasta. Dla miłośników Kalisza i jego przeszłości w Muzeum Okręgowym, na stałej ekspozycji pokazana jest makieta dawnego Kalisza, z którą czasem warto się zapoznać.
      Chciałbym się dowiedzieć, kto zamawia tabliczki z nazwami ulic i kto odpowiada za ich treść? Bowiem wiele z nich wykonane jest po partacku. Na całym świecie pisze się "ulica...". U nas zaś, dla przykładu: ul. Asnyka, ul. A. Asnyka, Asnyka itp. Albo ul. Lipowa bez kropki nad "i", lub też po prostu - Lipowa. Ostatnio na tabliczce na placu Kilińskiego, czy Konstytucji widnieje tablica: plac Jana Pawła II. Jeżeli trzeba, przytoczę więcej takich błędów.
      A w ogóle nasze miasto, częściowo dzięki wizycie Papieża, przybrało przyzwoity wygląd. Chwała gospodarzom miasta, że bardzo wiele, aby uporządkować i przydać mu estetyki.

Władysław KOŚCIELNIAK, Ziemia Kaliska nr 95, 28 XI 1997 r.