Król Jagiełło w Kaliszu

      Przed kilkunastu laty historycy opracowali wykaz podróży króla Władysława Jagiełły po kraju, który w królestwie obrał sobie cztery miejscowości odwiedzane każdego prawie roku w określonej porze. Wśród tych miejscowości był Kalisz, a król postanowił odwiedzać Kalisz w okresie Wielkiejnocy. Po raz pierwszy odwiedził Kalisz i zamieszkał w zamku wraz z dworem i dostojnikami królestwa - świeckimi i duchownymi - w roku 1934. Potem bywał tu jeszcze dwadzieścia cztery razy. Stąd rządził Wielkopolską a miastu nadawał różne przywileje.
      W 1425 spędził święta Wielkanocne wraz z królem duńskim Erykiem VII wracającym z pielgrzymki do Ziemi Świętej. Wtedy to miały mieć miejsce pierwsze znane przedstawienia teatralne w Kaliszu. Za tegoż króla na kaliskim rynku stanął pierwszy murowany ratusz, rozebrany po różnych pożarach na przełomie XVIII i XIX wieku.
      Król spędził święta bardzo pobożnie, jak to zdarzało się neofitom, był przy tym popędzany i upominany przez biskupa krakowskiego Zbigniewa Oleśnickiego, a Jan Długosz tak to opisuje w "Rocznikach czyli Kronikach Królestwa Polskiego": "W święta zaś Wielkanocne, które w cały życiu wydarzało mu się obchodzić w Kaliszu, ubogim, których tam garnęło się mnóstwo, własną ręką rozdawał po jednym szerokim groszu z mieszka, który zawsze przy sobie nosił. Corocznie w Wielki Piątek dwunastu ubogim w swoim pokoju, w obecności kilku sekretarzy nogi umywał, potem każdemu z nich po dwanaście groszy dawał tudzież sukno i płótno na przyodziewek."
      Szkoda, ze ani król Kazimierz Wielki, który miasto obwarował, ani Władysław Jagiełło, który tak je polubił, nie zostali przez miasto uhonorowani żadną nazwą przynajmniej ulicy. A tyle nazw ulic należałoby zmienić.

Władysław KOŚCIELNIAK, Ziemia Kaliska nr 1, 5 I 1990 r.