Pałac Puchalskich

       Na cmentarzu przy ul. Górnośląskiej, nazywanym też cmentarzem miejskim, choć jest pod opieką parafii św. Mikołaja, w roku 1833 pochowano znacznego kaliszanina.
      Tablica epitafijna głosi: "Tu leżą Zwłoki śp. Józefa Grzegorza Puchalskiego, Pułkownika Wojsk Polskich, Kawalera różnych Krzyżów, Dziedzica dóbr Zakrzyn, Obywatela Miasta Kalisza. Umarł dnia 5 marca 1833 roku. Żył lat 68. Prosi o westchnienie Czytelnika".
      On to jeszcze za życia, na początku XIX wieku, wybudował pałac w stylu klasycystycznym, prawdopodobnie według projektu Franciszka Reinsteina, budowniczego województwa kaliskiego.
Ten piękny dom był naprawdę pałacem, stał wolno przy dzisiejszym pl. Kilińskiego, nie przylegając do żadnego innego budynku, tylko od strony prawej sąsiadował z ogrodami bernardynów, kiedy nie istniała jeszcze ul. 3 Maja. Na jego zapleczu stały zabudowania gospodarcze: wozownia i stajnia oraz ogród z klombem.
      Trzy lata po śmierci Puchalskiego, wdowa wystawiła pałac na licytację, dając ogłoszenie w dodatku do nr 49 Dziennika Urzędowego Województwa Kaliskiego z dnia 22 listopada 1836 roku.
      Jednak dopiero po drugim lub trzecim ogłoszeniu o licytacji, pałac zakupił niejaki Puławski (a nie Pułaski) - Żyd, stąd budynek nazywany był potem pałacem Puławskich. To w tym domu, od roku 1849 aż do zamążpójścia, mieszkała wraz z rodzicami Maria Wasiłowska, późniejsza poetka - Maria Konopnicka. Jej pobyt w tym domu upamiętniony został tablicą, a przed kilku laty (w 1991 roku) zlikwidowano, istniejącą tam przez kilka lat, Izbę Pamięci, poświęconą poetce.
     Także w tym domu, na drugim piętrze, mieściło się wiatach 1911-1929 Muzeum Ziemi Kaliskiej, przeniesione następnie na III piętro nowo wybudowanego ratusza.
      Dom ten stoi przy pl. Kilińskiego na wprost wjazdu do śródmieścia, od strony ul. Warszawskiej, stanowiąc wizytówkę miasta i - jak się zdaje - jest pod opieką konserwatora zabytków. Piszę jak się zdaje", bo chyba za jego zgodą na dachu pałacu umieszczono reklamę, chyba za jego zgodą przekuto parterowe okna z prawej strony na witryny sklepowe. Także prawdopodobnie za jego zgodą z sieni pałacu zrobiono przejście dla pieszych, idących na ul. 3 Maja lub Stawiszyńską. Przejście to, a właściwie sień, jak większość kaliskich sieni, jest brudna i zaniedbana do nieprzyzwoitości. Przechodzi tu dziennie kilkaset ludzi, a ten plac właśnie będzie najbardziej zapchany podczas wizyty Papieża. Uroczystości się skończą, ale pałac pozostanie, tracąc powoli cechy zabytku pod opieką... konserwatora zabytków.

Na rysunku pałac Puchalskich przed przebudową okien i bez reklam.
Na rysunku pałac Puchalskich przed przebudową okien i bez reklam.

Władysław KOŚCIELNIAK, Ziemia Kaliska nr 39, 16 V 1997 r.

PS. (...) tekst tablicy epitafijnej pisany był językiem z początku XIX wieku i powinien brzmieć: "Tu leżą z Włoki ś.p. W o Józefa Grzegorza Puchalskiego Półkownika Wojsk Polskich Kawalera różnych Krzyżów, dziedzica dóbr Zakrzyn, Obywatela Miasta Kalisza, umarł dnia 5 marca 1833 r. żył lat 68. Prosi o westchnienie czytelnika".