Konserwacja zabytków

      Kalisz - wbrew temu, że uważa się za najstarsze z miast polskich - nie posiada zbyt wielu zabytków. Te, które przetrwały nie są w dodatku "czystej krwi", czyli są mieszanką różnych stylów, spowodowaną przebudową po pożarach i zniszczeniach, wywołanych przez wojny, a także upływ czasu. Resztki tych zabytków, głównie w obiektach sakralnych, znajdują się pod stalą opieką konserwatora.
      Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat przeprowadzono szereg dużych prac konserwatorskich, ważnych nie tylko dla Kalisza.
      W katedrze pw. św. Mikołaja przeprowadzono generalną konserwację całego kościoła wraz z kaplicą "Polską", tak, aby świątynia była godną swego tytułu. Podobną konserwację całego obiektu i otoczenia przeprowadzono w kolegiacie - sanktuarium św. Józefa, która podziwiana jest przez kaliszan i pielgrzymów. Ponadto pobudowano tam nową, obszerną zakrystię, która ma zastąpić dawne, skromne i szczupłe pomieszczenia. Umożliwiono także dostęp do Baszty Dorotki od strony wewnętrznej. Na całkowite zakończenie konserwacji bazyliki czeka jeszcze odbudowa wysokiej sygnaturki, zniszczonej w czasie działań wojennych w styczniu 1945 roku.
      Generalny remont i konserwację przeprowadzono także w kościele garnizonowym pw. św. św. Wojciecha i Stanisława, w którym ponadto zbadano podziemia, przywrócono do wyglądu pierwotnego piękne epitafium - pomnik prymasa Karnkowskiego, niegdyś tu pochowanego, a potem przeniesionego do kolegiaty, zakonserwowano też i ambonę fundacji tego prymasa.
      Ratusz kaliski, choć na pól zabytkowy, także skorzystał na odnowieniu go z zewnątrz i we wnętrzu. Niestety, nie mogę darować konserwatoro-fachowcom spaprania chorągiewki z herbem na szczycie iglicy ratuszowej wieży. Konserwacji doczekał się także i Most Kamienny, na którym do niedawna rosły jeszcze drzewka-samosiejki. Odnowiono też pomnik nagrobny Franciszka Reinsteina, budowniczego tego mostu i innych budowli w Kaliszu na początku XIX wieku. Odnowiono także część polichromii w kościele jezuitów, uszkodzonej w czasie pożaru tej świątyni.
      Na generalny remont czeka jeszcze budynek "Rogatki" z pękniętą? jedną z czterech kolumn. W przebudowie znajduje się (choć robotników tam nie widać) dawny dom starców przy ul. Nowy Świat. Kończy się też remont dawnych szkół jezuickich. Ciekaw jestem, jakie przeznaczenie znajdzie sala zabytkowa o powierzchni ponad 100 metrów kwadratowych, która w XVII i XVIII wieku mieściła drukarnię jezuicką. Czekam też na przywrócenie podcieni z drugiej strony tego budynku. Wierzę, że sala ta znajdzie właściwe przeznaczenie, sądząc po tym, że wojewoda swoje pomieszczenie oddal na Galerię Sztuki Współczesnej i Galerię im. T. Kulisiewicza.
      Razi mnie wielkie zaniedbanie resztek murów obronnych, głównie tych, które ukryte są w równie zaniedbanych podwórkach ulic: Parczewskiego i Narutowicza. Najdłuższy i najokazalszy odcinek owych murów przy Parczewskiego jest brzydko i nie fachowo połatany - różnego rodzaju i koloru cegłą - bez trzymania się zasad konserwatorskich.
      Mimo wszystkich mankamentów, dzieje się wiele dobrego wokół zabytków kaliskich.

Dawny budynek przystani KTW.
Na rysunku dawny budynek przystani KTW, bezmyślnie przebudowany i powiększony, całkowicie zatracił styl niegdyś zwany secesją. 

Władysław KOŚCIELNIAK, Ziemia Kaliska nr 63, 8 VIII 1997 r.