Ulica Górnośląska

      W początkach XIX wieku w Kaliszu ulica Wrocławska zaczynała się od Głównego Rynku i ciągnęła do Mostu Kamiennego. Dalej było Przedmieście Wrocławskie - do Rogatki. Potem już prowadził Trakt do Wrocławia. Kiedy miasto poszerzyło swoje granice ku zachodowi, ulica Wrocławska ciągnęła się aż do skrzyżowania z Dworcową. Gdy przyszła moda na zmiany nazw ulic, nazwę "Wrocławska" przeniesiono poza ulicę Dworcową, do granic miasta.
     W roku 1921 w dniu 8 maja na placu św. Józefa odbył się wielki, 10-tysięczny wiec dla poparcia Powstania Śląskiego. Zgromadzeni na wiecu przyjęli rezolucję domagającą się natychmiastowego uregulowania sprawy Górnego Śląska. Kiedy w rok później przyłączono część Górnego Śląska do Polski, co nastąpiło w dniu 22 czerwca, czyli 75 lat temu, ulicę Wrocławską przemianowano na ulicę Górnośląską.
      Ulica ta w początkach XIX wieku była traktem poza miastem i dlatego tutaj zlokalizowano trzy chrześcijańskie cmentarze: ewangelicki, prawosławny i katolicki. Dziś istnieją nadal, choć położone już w śródmieściu.
      Obecnie Górnośląska należy w Kaliszu do najważniejszych i najruchliwszych. Zaczęło się od pobudowania w 1902 roku Kolei Warszawsko-Kaliskiej, a w 1905 dworca kolejowego i połączenia z liniami pruskimi. Nastąpiła powolna rozbudowa miasta w kierunku zachodnim, a konkurs architektoniczno-urbanistyczny, rozpisany w 1915 roku, na odbudowę zburzonego przez Prusaków grodu nad Prosna, przewidywał w jednym z projektów tej długiej ulicy, ustawienie w jej połowie łuku triumfalnego dla złagodzenia monotonii.
      Ulica Górnośląska położona jest na pochyłości, z różnicą poziomów między Rogatką a wlotem ulicy Dworcowej liczącą około 30 metrów i trzeba było co najmniej trzykrotnie niwelować ostrzejsze wzniesienia.
      Dziś ulica jest w śródmieściu, zabudowana niemal całkowicie domami mieszkalnymi, osiedlami. Jest hotel w miejscu, gdzie jeszcze w latach pięćdziesiątych pracował duży tartak a za nim były pola. Ostatnio ulicę ozdobił budynek banku PKO. Nie jest jeszcze zagospodarowany teren w pobliżu dawnej wieży ciśnień. Niewątpliwie targowisko szpeci swą brzydotą oraz sprzedażą artykułów spożywczych w kurzu i brudzie przejeżdżających tędy tysięcy samochodów, tą najruchliwszą i najhałaśliwszą ulicę miasta.

Władysław KOŚCIELNIAK, Ziemia Kaliska nr 97, 4 lipca 1997 r.