Współczesny herb Kalisza Z dziejów miasta - bitwa pod Kaliszem

      Zbiory Działu Historii Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej wzbogaciły się ostatnio o unikalny plan bitwy stoczonej 29 października 1706 roku pod Kaliszem, na polach rozciągających się między okolicznymi wsiami: Dobrcem, Kościelną Wsią i Warszówką. Plan ten jest szkicem topograficzno-batalistycznym ilustrującym dzieło J. A. Nordberga o życiu króla szwedzkiego Karola XII ("Leben und Thoten Carl des zwölften, Königs in Schweden", Hamburg 1745-1751). Wykonał go w 1744 roku techniką miedziorytniczą Gottfried Christian Pingeling (1688-1769), według rysunku Zachariasza Wolffa. 

 Bitwa pod Kaliszem z r. 1706 wg miedziorytu z początków XVIII w. (autor nieznany)

      Stanęły wtedy naprzeciw siebie połączone wojska Sasów, Rosjan i polskie chorągwie koronne wierne Augustowi II z jednej strony oraz Szwedzi posiłkowani oddziałami polskimi opowiadającymi się za Stanisławem Leszczyńskim z drugiej. Bitwa ta, choć jedna z największych, jakie zostały stoczone w ramach tzw. wojny północnej (1700-1721), w literaturze obcojęzycznej jest pomijana, a w rodzimej jej znaczenie jest pomniejszane - nawet w monografii "Dzieje Kalisza" poświęcono jej aż... jedno zdanie. Bliższe informacje na ten temat podał tylko Jan Wimmer w opracowaniu zamieszczonym w III tomie "Osiemnastu wieków Kalisza". Artykuł ten z pewnością nie wypełni tej luki, ale choć częściowo zwróci uwagę czytelników na to wydarzenie, wiążące się bezpośrednio z dziejami naszego miasta. 

      Głównym inicjatorem walk i osobą dążącą do konfliktu ze Szwecją był August II Wettin, elektor saski i jednocześnie - od 1697 roku - król Polski. Obiektem jego starań było uzyskanie Inflant. W tym też celu zawarł (w 1699 r.) sojusz z Danią i Rosją, wymierzony przeciw Szwecji. Rozpoczęta w lutym 1700 roku wojna rozprzestrzeniała się bardzo szybko. Sukcesy odnosiły wojska sprzymierzone, jednak już wkrótce król szwedzki Karol XII, wespół z flotą angielską i holenderską, ruszył do kontrofensywy, pokonując nieprzyjaciela. Aby zadać mu ostateczny cios, wojska szwedzkie wkroczyły do Polski, planując dalszy marsz do Saksonii. Wojna ta w zasadzie była wyłącznie problemem wewnętrznym Augusta II jako elektora saskiego, ale przez jego równoczesne pełnienie godności naszego władcy i Polska uwikłana została w ten konflikt, stając się areną późniejszych działań zbrojnych i związanych z nimi: anarchii, grabieży, mordów, konfiskat i kontrybucji. Można nawet odnieść wrażenie, że cała ta wojna toczyła się na koszt naszego kraju. Obie walczące strony czerpały z niej materialne korzyści, a Rzeczpospolita - po raz kolejny w swej historii - wyszła doszczętnie zrujnowana. 

      Mieszkańcy Polski, zdezorientowani i rozdarci politycznie, podzielili się na dwa obozy - jedni pozostali wierni prawowitemu władcy - Augustowi II, drudzy stanęli po stronie Stanisława Leszczyńskiego, wybranego przez część szlachty na królewski stolec pod naciskiem Karola XII. Dało to początek wyniszczającej wojnie domowej. Sytuację tę - za całkowitą aprobatą Augusta II - wykorzystał król szwedzki, narzucając Sasom pokój zawarty 24 września 1706 roku. W jego myśl, w zamian za oszczędzenie rodzinnej Saksonii, August II zrzekł się polskiej korony na rzecz Stanisława Leszczyńskiego. Treść i fakt zawarcia tego traktatu pokojowego utrzymywane były w ścisłej tajemnicy, dlatego też nie poinformowani o tym wydarzeniu dowódcy obu stron oraz sprzymierzona z nimi szlachta polska parli do ostatecznego rozwiązania zaistniałej sytuacji na drodze zbrojnej. 23 października 1706 roku zwolennicy Stanisława Leszczyńskiego przeprawili się przez Prosnę w okolicach Kalisza. Tu też, pięć dni później, dotarły oddziały saskie. Chociaż głównodowodzący armią szwedzką - generał major Arvid Axel Mardelfeld - otrzymał wiadomość o zawarciu pokoju, to jednak na zatrzymanie puszczonej już w ruch machiny wojennej było za późno. W rezultacie postanowił on - wbrew opinii swoich oficerów - stoczyć bitwę na otwartym polu, na północny-zachód od Kalisza.

      Armia szwedzka liczyła około 4.400 żołnierzy i wspierana była przez około 10.000 Polaków. Natomiast przeciwnicy dysponowali łączną siłą około 36.000 żołnierzy (w tym 6.000 Sasów, 10.000 Polaków i 20.000 Rosjan). Świt 29 października 1706 roku zastał wojska szwedzkie rozciągnięte na linii o długości około 3 km. Zajęli oni pozycje w dolinie Prosny i, aby zaatakować, musieli wspinać się na jej krawędź. Środek szyku stanowili Szwedzi, a boki ubezpieczały oddziały polskie. Natomiast armia sprzymierzonych usytuowała się na wysoczyźnie. Sasi i Rosjanie (Kozacy i Kałmucy) zajęli środek, a Polacy ochraniali skrzydła. Mimo, że obie armie już od wczesnego rana stały w pełnej gotowości do działań, to bitwa rozpoczęła się dopiero około godziny 15.30, przy zapadającym już o tej porze roku zmierzchu. Sygnałem do jej rozpoczęcia były wystrzały armatnie, po których do ataku - jako pierwsza - ruszyła kawaleria szwedzka, przełamując pierwszą i drugą linię obrony Sasów. Prawie równocześnie uderzyły oddziały polskie (dowodzone przez Józefa Potockiego), siejąc zamieszanie w szeregach przeciwnika. Rychło jednak Sasów wsparły chorągwie koronne: Sieniawskiego i Śmigielskiego, które pozwoliły nie tylko odeprzeć atak, ale także zmusiły Potockiego do odwrotu. Tym samym odsłonięte zostały tyły i skrzydła szwedzkie. Sytuacja wojsk Mardelfelda stawała się rozpaczliwa. Nie wystarczała już sama wola walki - z minuty na minutę topniały zastępy jego żołnierzy. Dowódca zdał sobie sprawę z sytuacji i - aby ocalić resztki oddziałów - podjął decyzję o kapitulacji. Jedynym jej warunkiem było pozostawienie oficerom koni i rzeczy osobistych. Część niedobitków armii szwedzkiej (w tym oddziałów polskich: Potockiego, Lubomirskiego i Sapiehy), schroniła się za murami Kalisza. Obawiając się jednak, że systematycznie ostrzeliwane miasto nie będzie dostatecznym schronieniem, postanowili oni przeprawić się na drugą stronę Prosny. Ci, którym się to udało, zbiegli w stronę Konina, większość jednak została pojmana przez oddziały kozackie. Wieczorem 30 października resztki załogi szwedzkiej obleganej w Kaliszu poddały się. Do niewoli dostali się prawie wszyscy wyżsi oficerowie szwedzcy i ich polscy sprzymierzeńcy. Zwycięstwo wojsk Augusta II i jego stronników było ogromne. Rozbita została jedyna zdolna jeszcze do działań armia polowa Szwedów. Na wieść o klęsce opuścili Karola XII również jego polscy stronnicy, przechodząc na stronę monarchy saskiego. 

Nic już nie stało na przeszkodzie w wyzwoleniu całej Rzeczypospolitej spod okupacji szwedzkiej i schwytaniu Karola XII. August II nie zamierzał jednak łamać zawartego wcześniej traktatu pokojowego. Zamiast zatem wykorzystać zwycięstwo, opuścił granice naszego kraju i udał się do rodzinnej Saksonii. I tak bitwa, jedna z największych w wojnie północnej, pozostała praktycznie - może poza wąskim gronem historyków wojskowości - nieznana szerszemu ogółowi, w tym także samym mieszkańcom nadprośniańskiego grodu. Należy zatem mieć nadzieję, że te krótkie uwagi przyczynią się choć w niewielkim stopniu do większego zainteresowania tym wydarzeniem i zaowocują w przyszłości kolejnymi, znacznie głębszymi opracowaniami. 

Anna Roth, Kalisia Nowa nr 12/97
Fot. Bitwa pod Kaliszem z r. 1706 wg miedziorytu z początków XVIII w. (autor nieznany). 

Twórcą i sponsorem stron internetowych Ziemi Kaliskiej jest rodzina Płocińskich,
62-800 Kalisz, ul. Sułkowskiego 2, tel. (0-62) 7671842 w osobach Krzysztofa Płocińskiego
- głowy domu, oraz dzieci: Mateusza, Szymona i Marii, Piotra i Aleksandry Płocińskich, e-mail: kplocinski@info.kalisz.pl.
Wszystkie opublikowane materiały można wykorzystywać w każdy godny sposób pod warunkiem podania źródła.
© 1996-2008 by Krzysztof Płociński i rodzina.