Jezus

spotkałam Go w Ogrójcu
w nocy
na szpitalnym łóżku
gdy wstydziłam się siebie
że trzęsę się ze strachu
przed cierpieniem
przed operacją
przed śmiercią

myślałam
gdzie jest moja wiara
więc jestem tylko taka
ciało
wystraszona galareta

nie chciałam ludzi
żeby mnie widzieli
zawiodłam ich
moi bliscy kochani
byli zgorszeni
że jestem tylko
takie małe tchórzliwe nic
w obliczu próby

rozumiałam ich
i czułam to samo
przecież całe życie
starałam się wyglądać
na kogoś większego
a tu taki wstyd

tylko przed Jezusem
się nie wstydziłam
zupełnie
mojego lęku małości
braku wiary
On się nie gorszył
nie dziwił
rozumiał
i kochał

pozwolił mi klęknąć
przy Sobie
w Ogrodzie

tamtej nocy
nie byłam sama
klęczeliśmy razem
blisko
i strach
już nie był straszny

jak dobry Jesteś
Boże
że zechciałeś się bać
przed męką
przed śmiercią
że zechciałeś przejść
przez śmiertelne
przerażenie człowieka

warto było to przeżyć
żeby być z Tobą

proszę Cię
trzymaj mnie za rękę
przytul mnie do Siebie
gdy będę umierać